W poniedziałkowy (30.09) poranek na ulicy Glinczańskiej kierowcy natrafili na utrudnienia w ruchu. Ich przyczyna – taka jak zwykle w tym miejscu. Pod wiaduktem zaklinował się bus. Tym razem było to pojazd z floty PKM Tychy.
Do zdarzenia doszło około godziny 6:15. Siła, z jaką bus uderzył w betonową konstrukcję wiaduktu była tak duża, że umieszczone na dachu pojazdu butle z gazem CNG zostały wyrwane z mocowań i z całą konstrukcja spadły na drogę. Sam pojazd zaklinował się pod wiaduktem. Na miejsce zdarzenia natychmiast zadysponowane zostały patrole policji oraz zastępy straży pożarnej. Ruch w miejscu zdarzenia został całkowicie wstrzymany. Zostały wyznaczone objazdy.
Z relacji kierowcy mikrobusa wynika, że spieszył się na początkowy przystanek na dworcu PKP, a trasę przez ulicę Glinczańską potraktował jako skrót. Niestety, skrót spowodował jeszcze większe opóźnienie, niż pechowy kierowca się spodziewał. Dopiero po około godzinie pojazd został wyciągnięty spod wiaduktu przez pomoc drogową i odholowany. W najbliższym czasie raczej nie będzie nadawał się do jazdy.
Źródło: 112tychy.pl





Te bramownice w jedną i drugą stronę powinny być ze 100 metrów wcześniej bo tak jak jest to zupełnie nie działa. Przydałby się też wcześniej napis ostrzegający i informujący ze to Ńajsławniejszy najniższy wiadukt w Tychach tylko dla niziołków;)
kierowca – miszcz.
chodz ostatnio widzieliśmy przy moście gabaryt, solówkę z butlami gazowymi, teraz kierowca poszedł jak dzik w maliny.
Proponuje pod koniec roku ogłosic konkurs na najlepsza akcję pod mostem.
Wybieram bramkę numer 1 Zygmunt…
Brawo On.
Proponuję pomalować sufit wiaduktu na żółto , ewntualne poprosić graficiarzy o stworzenie iluzji optycznej która optycznie obniżyłaby wiadukt.
Możliwość dodawania komentarzy nie jest dostępna.