Tychy Falcons pokazali Kraków Kings kto tu rządzi

0
113

Sokoły zgodnie z przewidywaniami kibiców futbolu wygrały mecz z Królami. Wbrew mylnemu przekonaniu o łatwości spotkania z ostatnią drużyną w tabeli, tyszanie musieli dać z siebie wszystko, bo drużyna z Krakowa nie odpuszczała ani na chwilę.

Pomimo wysokiego poziomu spotkania, wynik 27:6 zdecydowanie pokazywał przewagę Falcons. Po meczu zawodnicy Tychy Falcons chętnie komentowali spotkanie. – Mecz w Krakowie nie należał do najłatwiejszych. Pomimo, że królowie plasują się na ostatnim miejscu w tabeli wiedzieliśmy, że walka będzie bardzo zacięta. Tak też było. Pomimo słonecznej aury, która utrudniała grę , każdy zawodnik pokazał serce, co zaowocowało kolejnym zwycięstwem. Na szczęście obeszło się bez większych kontuzji i teraz czas szybko zregenerować siły, ponieważ już za tydzień najbardziej wymagający mecz sezonu zasadniczego – mówił Adrian Binek.

– To był dużo trudniejszy mecz niż się tego spodziewaliśmy. Pierwszą połowę nasza ofensywa spała. Ciężko nam było dopiąć do końca każdy drive i zakończyć je przyłożeniami i wielka w tym zasługa defensywy Kings. Druga połowa jednakowoż była nasza i zagraliśmy tak jak drużyna, która podniesie się po wszystkim, jak drużyna, która chce być w finale. Było gorąco, było parno, murawa nie sprzyjała. Na końcu to jednak my zeszliśmy z boiska z tarczą. Cieszymy się ze zwycięstwa i również z doświadczenia, jakie zaserwowali nam Kings. Zmusili nas do tego. Cieszę się, że potrafiliśmy znaleźć w sobie tę wolę walki by wyjść ze spotkania zwycięsko – dodał Grzegorz Dominik.