W Klubie Osiedlowym Orion miał miejsce wieczór autorski poetki Izabeli Ptak, będący jednocześnie promocją jej najnowszego tomiku „Głód Duszy”. Tego dnia oprócz wierszy wybrzmiała muzyka. Michał Kozaczko – przyjaciel poetki – zilustrował jej recytację grą na egzotycznym instrumencie HANG.
W głąb siebie
Izabeli Ptak – poetce, która mieszka i tworzy w Tychach – nie trzeba wiele. Ot, dziesięć słów wystarczy, by powstał wiersz. Autorka z rozmysłem staje w kontrze do rozpędzonej rzeczywistości i zamiast mnogości środków, kunsztownych metafor i koncepcjonalnych majstersztyczków, prezentuje poezję skrótu. Zatem z jednej strony miniatura, powściągliwości, ale z drugiej… ileż tutaj głębi! „Trzeba dotrzeć/do wewnętrznej rzeki/by ugasić/pragnienie Duszy”: zapewnia poetka i tym – jak się okazało – autobiograficznym wyznaniem zaprasza czytelników do wędrówki w głąb siebie.
Z obcasów na ziemię
Izabela Ptak jest wiarygodna, bowiem pisze o tym, czego doświadcza: o uczuciach, podróżach, rozwoju. Na kartach „Głodu Duszy” opowiada o swojej wewnętrznej transformacji i trzeba przyznać, że robi to celnie, a przy tym bez zadęcia. Jest daleka od moralizowania – niemal widzimy, jak mruga do nas okiem. „Odkąd zeszłam/ z obcasów na ziemię/bliżej mi do siebie” – pisze.
Okazuje się, że to „zejście z obcasów” nie było łatwe, ale dzięki wsparciu najbliższych, udało się. Autorka postawiła wszystko na jedną kartę: zrezygnowała z bezpiecznej urzędniczej posady i z Katowic przeniosła się do Tychów. Właśnie tu – w bliskim sąsiedztwie jeziora i lasu – bez reszty oddaje się swoim twórczym pasjom. Od wielu lat nie ogląda telewizji, medytuje, zdrowo się odżywia choć, i owszem, żartobliwie przyznała, że w tłusty czwartek zjadła pączka „z litości”. Ostatnio rozstała się z facebookiem, bo choć jest to świetne narzędzie służące komunikacji, to jednak równie świetnie wytapia czas. A przecież zamiast tego można pójść na spacer, namalować obraz (Izabela Ptak realizuje się także przed sztalugą) lub ruszyć w drogę…
W podróży
Obok poezji i malarstwa intuicyjnego, kolejną pasją autorki są podróże. Delhi, Grobowiec Humayuna, Taj Mahal czy Fort Amber to tylko namiastka miejsc, które odwiedziła w Indiach. W egzotycznych wojażach towarzyszy jej mąż – Andrzej M. Marczewski, reżyser. Oboje są miłośnikami fotografii. Podczas zwiedzania ich aparaty często wędrują z rąk do rąk, tak że później trudno określić kto w istocie jest autorem danego zdjęcia. Ich prace można było oglądać podczas spotkania w KO „Orion”, a ponadto dwie fotografie zostały wystawione w ramach wystawy pokonkursowej tegorocznej edycji Tychy Press Photo.
Artystycznym uzupełnieniem historii, jakie podczas wieczoru autorskiego snuła Izabela Ptak była nastrojowa muzyka Michała Kozaczko – przyjaciela artystki. Umilił on czas gościom grą na nietypowym instrumencie HANG. O ile silniej wybrzmiały wówczas słowa: „Nasza miłość/ stara jak świat/ tylko my w niej/ wiecznie młodzi(…)”.
tekst: Agnieszka Kijas
foto: Agnieszka Kijas i Andrzej Marczewski









wspaniałe spotkanie z „Głodem Duszy” <3
Możliwość dodawania komentarzy nie jest dostępna.