Wtargnął na ulicę prosto pod trolejbus – wideo

4
2717

Wczoraj późnym popołudniem dyżurni Państwowej Straży Pożarnej w Tychach otrzymali zgłoszenie o wypadku drogowym, w którym ucierpiało dziecko. 10-latek wtargnął ulicę w okolicach przejścia dla pieszych przy ul. Edukacji wprost pod nadjeżdżający trolejbus.

W wyniku tego potrącenia chłopiec złamał obie nogi i doznał ogólnych potłuczeń. Ratownicy rozważali wezwanie na miejsce helikoptera, lecz nie było wolnej załogi. Ranny ambulansem został przetransportowany do szpitala w Katowicach Ligocie.
Kierowca trolejbusu w chwili zdarzenia był trzeźwy.

[aktualizacja 08.02.2019 14:36]

Tyskie Linie Trolejbusowe udostępniły nagranie, na którym widać moment.

„Gdy trolejbus minął skrzyżowanie z ulicą Edisona i znalazł się bezpośrednio przed przejściem dla pieszych, chłopiec nagle, bez zwrócenia jakiejkolwiek uwagi na to, co dzieje się na jezdni, skręcił ostro w lewo i wbiegł bezpośrednio przed nadjeżdżający trolejbus, nie dając kierowcy żadnej szansy na reakcję i bezpieczne wyhamowanie pojazdu.

Kierujący pojazdem niezwłocznie rozpoczął hamowanie awaryjne, jednak ze względu na wtargnięcie małoletniego bezpośrednio przed trolejbus, nie było szans uniknięcia kolizji. Kierowca trolejbusu powiadomił odpowiednie służby o zaistniałym zdarzeniu, pasażerowie udzielili wstępnej pomocy poszkodowanemu. Chłopiec został przewieziony do szpitala, a policja przystąpiła do wyjaśniania okoliczności zdarzenia.

Nagrania z kamer monitoringu zostały przekazane policji. Ze względu na ich drastyczny charakter, publikujemy ku przestrodze krótki fragment filmu z czołowej kamery pojazdu, z wykadrowaną dolną częścią obrazu.

Apelujemy, żeby zwracać szczególną uwagę na przejściach dla pieszych – dotyczy to zarówno kierowców, jak i przechodniów. Chwila nieuwagi może zakończyć się wielkim nieszczęściem.” – czytamy w oświadczeniu jakie wydało TLT.

 

robert
robert

Gdyby nie kamera, to kierowca oprócz dużych problemów sam ze sobą, miałby jeszcze gratis horror ze strony wymiaru „sprawiedliwości”

Jean
Jean

Dlaczego nie hospitalizowano chłopca w Woj. Szpitalu Tychy ul. Edukacji więc tuż prawie obok miejsca wypadku ? Za słabi specjaliści są w tej placówce , potrzeba było specjalnego chirurga ortopedy od dzieci czy co? anestezjolog chciał zbyt wysokiego uposażenia ? , Co było przyczyną? odpowie ktoś ???

max
max

,,Chłopiec złamał obie kończymy,, Świetnie ale które ? górne czy dolne? A może autor tekstu uważa iż człowiek posiada tylko dwie kończyny ? Profeska.