Znakomici goście, znani polscy himalaiści, podróżnicy, autorzy książek i tłumy tyszan. A w programie – prelekcje, filmy, warsztaty, kiermasz książek, konkursy… Po raz piąty Martyna Wojtaszek i Marek K. Oleś z firmy adrenaliner.com. zorganizowali Tyski Festiwal Podróżniczy „Tychy Miasto Zdobywców”.
Pierwszego dnia uczestników festiwalu gościł MCK. Zaczęło się od wędrówki po Kamczatce – krainie wulkanów, dokąd zabrali słuchaczy Karol Jendrysik, Alex Plakhotny i Julia Lavrisheva. Z kolei Weronika Łukaszewska i Sławomir Sanocki opowiedzieli o pierwszym w historii przejściu zimą całego pasma Karpat. Latem „Łuk Karpat” pokonało kilkadziesiąt osób prawie 40 lat temu, jednak teraz dwoje podróżników dokonało tego zimą – 2200 kilometrów w ciągu 89 dni, od Bratysławy do Orszowej, na granicy rumuńsko-serbskiej. Jak mówili, najtrudniejszy był ostatni odcinek trasy, kiedy byli już zmęczeni wędrowaniem, na dodatek zapanowały iście „syberyjskie” mrozy – temperatura spadała poniżej 20 st. C. Paweł Klyszcz mówił o wyprawie do Ladakh, rejonu położonego między Himalajami a Karakorum. Na zakończenie uczestnicy spotkali się z Anną Kamińską autorką książki „Wanda. Opowieść o sile życia i śmierci. Historia Wandy Rutkiewicz”.
W niedzielę organizatorzy zaprosili uczestników do Mediateki i już na pierwsze spotkanie zjawił się… nadkomplet widzów. Ale nic dziwnego, bo w głównej roli wystąpili alpiniści z Tychów Artur Małek i Marek Chmielarski z opowieścią o narodowej wyprawie na K2: „Jest zima, wiec musi być zimno – takie są odwieczne prawa natury”. Dzięki nim zaglądnęliśmy za kulisy wielkiej wyprawy, poznaliśmy codzienne życie w bazie, baśniowe krajobrazy i całkiem przyziemną, mozolną pracę, ogromny wysiłek, ryzyko… Było o najważniejszych wydarzeniach podczas wyprawy – akcji ratunkowej na Nanga Parbat, zmianie trasy wspinaczkowej, kontuzji Adam Bieleckiego, Denisie Urubko i in.
Marek Chmielarski i Artur Małek.
– Zdobyliśmy ogromne doświadczenie i mamy nadzieję, że uda nam się dokończyć to, co rozpoczęli Krzysztof Wielicki i Leszek Cichy w 1980 roku, kiedy zimą zdobyli pierwszy szczyt ośmiotysięczny – Mount Everest. Mamy nadzieję, że uda nam się pojechać na K2 w przyszłym roku. Tej zimy K2 zaatakują Rosjanie i choć życzymy im szczęścia, zdrowia i pomyślności, to jednak wolelibyśmy, żeby tę górę nam zostawali – powiedzieli na koniec tyscy himalaiści.
Jan Krzysztof, naczelnik TOPR.
Uzupełnieniem sobotniej projekcji filmu o historii TOPR było spotkanie z jego naczelnikiem Janem Krzysztofem, a potem uwagę przykuł kolejny uczestnik Narodowej Zimowej Wyprawy na K2 Rafał Fronia, autor książki „Anatomia Góry” i słynnych dzienników spod K2.
– Góry zmieniają każdego, bo nie można pozostać obojętnym na to, co się widzi i co się w górach dzieje – powiedział. – Ale każdego zmieniają inaczej… Nie pamiętam czy to napisałem w książce, ale nasuwa mi się refleksja, że w górach można planować jedynie dobro. Nigdy nie słyszałem podczas 20 lat mojej działalności w górach, by góry odmieniły kogoś na gorsze. Potęga gór, samotność, wyzwalają w ludziach bardzo pozytywne uczucia. Dopiero tam, wysoko, człowiek na wiele spraw, na swoje życie, na siebie samego, może spojrzeć z innej perspektywy, odczuć pokorę, a to może zmieniać tylko na lepsze.
Pisane podczas wyprawy na K2 pamiętniki Rafała Froni stały się medialnym wydarzeniem.
Rafał Fronia.
– Pisząc je nie miałem rzecz jasna takiej świadomości i zresztą dalej nie wiem, co to spowodowało. Gdybym zaczynając pisać wiedział, że wzbudzi to takie zainteresowanie, pewnie bym się przestraszył i dał sobie spokój. Ale pisałem zawsze – odkąd pamiętam towarzyszył mi pamiętnik. Czasami były to fakty, czasami przemyślenia, bajki, opowiadania. Nigdy jednak nie miałem zapędów, by dzielić się swoimi myślami. Teraz jednak to dzielenie się z innymi, opowiadanie o tym, co kocham, co daje mi satysfakcję, to wspaniała zabawa. Świetnie się z tym czuję i na pewno będą kolejne publikacje…
Miłka Raulin.
Po spotkaniu z Wojciechem Szatkowskim, specjalistą narciarstwa skiturowego, autorem wielu przewodników i publikacji, kolejną edycję festiwalu „Tychy Miastem Zdobywców” zakończyła Miłka Raulin – najmłodsza Polka, która zdobyła Koronę Ziemi, czyli 7 najwyższych szczytów wszystkich kontynentów. Kto nie był – niech żałuje, choć zawsze może przeczytać jej książkę „Siła marzeń, czyli jak zdobyłam Koronę Ziemi”…
Zdjęcia Magdalena Borucka.



















