Zakaz kąpieli na Paprocanach – znowu sinice

2
2383

Dobra passa kąpieliska przy OW Paprocany dobiegła końca. Dziś rano, MOSIR ogłosił zakaz kąpieli na plaży strzeżonej z powodu zakwitu sinic.

 

Paprocany borykają się z problemem sinic od lat. -W najbliższych 2-3 latach skupimy się na poprawie bilansu wodnego Jeziora Paprocańskiego. Postaramy się to uzyskać poprzez zwiększenie ilości wody dopływającej do zbiornika oraz poprawie jej jakości. Nie bez znaczeni bezie tutaj odtworzenie historycznych rozwiązań hydrotechnicznych oraz wprowadzenie dobrych praktyk gospodarowania w zlewni zbiornika. Zabezpieczymy również brzegi przed spływem powierzchniowym powiększając powierzchnię szuwarowisk oraz optymalizując zarybienie. Realizacja tych działań powinna ograniczyć występowanie zakwitów, poprawić stan ekosystemu zbiornika, a w efekcie doprowadzić do poprawy i utrzymania dobrej jakości wody – mówiła w zeszłym roku Anna Warzecha, naczelnik wydziału Komunalnego, Ochrony Środowiska i Rolnictwa UM Tychy. Niestety pomimo usilnych starań nie udało się, póki co, znaleźć rozwiązania problemu sinic w Paprocanach.

 

Dobrym pomysłem jest zaproponowane przez Miłosza Steca, zastępcy prezydenta Tychów, wybudowanie niecki z czystą wodą w Jeziorze Paprocańskim opanowanym przez sinice. Niestety projekt, pomimo że obiecujący, nie wyszedł jeszcze z fazy prognozowania.

Pomysłów było sporo, niestety żaden jeszcze nie okazał się skuteczny. Zawiodły cztery aeratory, które natleniają wodę w zbiorniku, biomembrany, czy poszerzanie powierzchni szuwarów skutecznie wiążących biogeny.

Zakaz kąpieli obowiązuje do odwołania.

 

AREK
AREK

Pobudowali studnie głębinowe i co dalij

666
666

Fontanny za grubą kasę i jest jeszcze gorzej.Do okoła ładnie ale noestety do okoła bajora.Zamiast zacząć od najważniejszego czyli od stanu wody zaczęli wykończeniówkę czyli infrastrukturę w koło bajora.Ile jeszcze kasy tam wsadziecie geniusze z UM????Powiem wam jak załatwić sprawę.Są tylko 2 sposoby.1 spuścić to szambo i oczyścić dno z równoczesnym doprowadzeniem przepływu Gostynii a sposób nr.2 to wziąć przykład z Tarnowskich Gór i puścić tam taką „barkę”(nie znam dokładnej nazwy) i odsysać syf z dna.W Tarnowskich Górach po 2 latach woda jak kryształ a wy od 15 lat udajecie że coś robicie.