Podczas patrolu, na ul. Budowlanych policjanci zauważyli przed godz. 21 samochód poruszający się bez świateł mijania. Kiedy chcieli zatrzymać auto do kontroli, kierująca smartem zignorowała wezwanie, w związku z czym mundurowi rozpoczęli pościg. Pomimo użycia sygnałów świetlnych i dźwiękowych pościg trwał kilka minut.
Kobietę zatrzymano na ul. Harcerskiej, ale zablokowała drzwi samochodu. Jeden z policjantów włożył rękę przez uchyloną szybę i otworzył drzwi od środka. 27-letnia mieszkanka Tychów próbowała usprawiedliwić ucieczkę tym, że niedawno straciła prawo jazdy i aby uniknąć konsekwencji, postanowiła nie zatrzymać się do kontroli. Tymczasem ubiegłoroczna nowelizacja przepisów, zmieniła traktowanie niezatrzymania się do policyjnej kontroli z dotychczasowego wykroczenia na przestępstwo, za które grozi kara nawet do 5 lat pozbawienia wolności.
Na dodatek kobieta zaproponowała mundurowym 200 euro oraz 550 zł łapówki w zamian za odstąpienie od czynności. Została doprowadzona do tyskiej komendy, gdzie policjanci z wydziału ruchu drogowego dokonali badania na obecność w jej organizmie środków odurzających. Dzięki nowemu urządzeniu, jakie znajduje się na wyposażeniu tyskiej komendy – „DrugRead”, już po 8 minutach znano wynik. Urządzenie wskazało, iż zatrzymana znajduje się pod wpływem środków odurzających. W związku z tym, pobrano od kobiety próbki krwi do dalszych badań.
Tyszanka została osadzona w policyjnym areszcie. Przedstawiono jej kilka zarzutów – poza próbą przekupstwa funkcjonariuszy, odpowie za nie zatrzymanie się do kontroli, jazdę pomimo braku uprawnień do kierowania pojazdami oraz pod wpływem środków odurzających. Grozi jej do 10 lat pozbawienia wolności.

