W sobotę, 24 marca Tyskie Sinice morsowały po raz ostatni w tym roku. Podczas sezonu 2017-2018 spotykali się co tydzień od początku listopada. Na miejsce zakończenia sezonu wybrali swoje ulubione paprocańskie molo, gdzie spotkali się w liczbie ponad 40 osób. Wśród wielbicieli zimnych kąpieli pojawili się członkowie zaprzyjaźnionego klubu „Lodowaci Iława”.
-Nie jesteśmy stowarzyszeniem formalnym, sam pomysł powstał jakieś 5 lat temu i od tamtego czasu morsujemy każdej zimy. Na początku było nas zaledwie kilka osób, jednak kiedy założyliśmy grupę na facebooku, to zainteresowanie zimowymi kąpielami momentalnie wzrosło. Doszło do tego, że jesteśmy zapraszani na wydarzenia związane z życiem miasta oraz sami organizujemy spotkania przy ważniejszych datach. W sezonie staramy się spotykać co tydzień, choć są osoby, które morsują częściej. Jest jednak niepisana zasada, że nie kąpiemy się w pojedynkę, z wiadomych względów – zwracała uwagę na kwestie bezpieczeństwa Marta Poloczek, która jest z Tyskimi Sinicami od początku.
Członkowie klubu nie mogli narzekać na pogodę, która w sobotę była iście wiosenna, choć po wyjściu nawet najtwardsi panowie cali mienili się krasnymi rumieńcami. Po kąpieli udali się do pobliskiej restauracji gdzie przy golonku czy grillowanym pstrągu oddali się planowaniu kolejnego sezonu.
Tekst i foto: Kamil Peszat





