Hokej: 5:0 z Katowicami na dobry początek

0
41

Od zwycięstwa rozpoczęli hokeiści GKS  marsz po złoto. Dziś, w pierwszym meczu finału PHL wygrali na własnym lodowisku  5:0 z Tauronem KH GKS Katowice.
Pierwszy gol padł w 11 min., kiedy tyszanie grali w osłabieni, a na listę strzelców wpisał się Adam  Bagiński. GKS dyktował tempo gry i choć obu zespołom nie brakowało sytuacji, zmianę wyniku przyniosła 27 min., kiedy to celnym strzałem popisał się Kamil Kalinowski.
Tyszanie rozgrywali znakomitą partię, ich przewaga rosła z każdą chwilą, a udokumentował ją celnym uderzeniem Gleb Klimenko. Gospodarze  nie zwalniali tempa, skutecznie też wybijali przyjezdnych z uderzenia. Przez dłuży czas Katowice nie potrafiły stworzyć dogodnej sytuacji, nie mówiąc o celnym strzale. Po dwóch tercjach podopieczni Andreja Gusowa prowadzili 3:0, a w ostatniej swoją wyższość udokumentowali jeszcze dwoma golami  Mateusza Gościńskiego i Mateusza Bryka.
Pewnie nie meczu do jednej bramki spodziewali się kibice, ale to rzecz jasna dopiero pierwsze harce. Inna sprawa, że siła uderzeniowa tyskiej ekipy, organizacja gry, konsekwencja i wola wygrywania muszą imponować. Jutro o godz. 18 przekonamy się, jaki będzie tej historii ciąg dalszy.
GKS Tychy – Tauron GKS Katowice 5:0 (1:0, 2:0, 2:0).
1:0 Adam Bagiński – Mateusz Gościński (11) 4/5
2:0 Kamil Kalinowski – Radosław Galant (27)
3:0 Gleb Klimenko – Filip Komorski (38) 5/4
4:0 Mateusz Gościński – Jarosław Rzeszutko – Mateusz Bryk (51)
5:0 Mateusz Bryk – Bartłomiej Pociecha – Michael Cichy (54) 5/3
Foto: Beata Kucz
 Tyszanie otwierają wynik grając w osłabieniu… Adam Bagiński z podania Gościńskiego pokonuje Owena!