Olimpijskie maskotki w Muzeum Miejskim

0
16

To będzie wyjątkowa i z pewnością najsympatyczniejsza wystawa, jaką do tej pory przygotowało Muzeum Miejskie. Od 9 marca w siedzibie Muzeum (pl. Wolności 1) będzie można podziwiać ekspozycję „Drobiazg pełen mocy. 1972 – 2018”, na której zaprezentowane zostaną maskotki olimpijskie z kolekcji znanego dziennikarza Henryka Grzonki.
Jest on autorem cenionych i nagradzanych audycji radiowych, reportaży oraz książek, prowadził relacje z letnich i zimowych igrzysk olimpijskich oraz wielu innych prestiżowych imprez sportowych w kraju i za granicą. Prócz kolekcji maskotek olimpijskich, jest także posiadaczem zbioru pamiątek związanych ze sportem żużlowym.
Autorem scenariusza wystawy jest Piotr Zawadzki, kierownik Tyskiej Galerii Sportu, a jej aranżacja i identyfikacja wizualna to dzieło Katarzyny Jendrośki-Goik.
– Prezentowane na wystawie maskotki olimpijskie to jeden z fenomenów igrzysk – powiedział Piotr Zawadzki. – Pierwszy w 1972 roku był jamnik o imieniu Waldi, autorstwa Otla Aichera, monachijskiego grafika. Od tej pory, co cztery lata pojawiały się olimpijskie maskotki, z wieloma związane są ciekawe historie. Na przykład maskotką Igrzysk w Sarajewie był Vućko, sympatyczny wilczek w czerwonym szaliku. To była pierwsza maskotka z… głosem. Użyczył go popularny piosenkarz jugosłowiański Zdravko Čolić. Z upływem lat maskotki stały się coraz bardziej wysmakowane plastycznie, to już często prawdziwe dzieła sztuki, tworzone przez uznanych artystów, przekazujące nam najprostsze wartości: przyjaźń, pokój, radość…
Olimpijskimi maskotkami były także orzeł amerykański, tygryski, kubistyczny pies, wilk, szop pracz, ale i lalki greckie, abstrakcyjne i stalowe figurki, śnieżynka, a nawet kostka lodu.
– Dla zwiedzających wystawę dzieci przygotowaliśmy kilka dodatkowych atrakcji – dodaje Piotr Zawadzki. – Przy wejściu, otrzymają plakietki, które potem będą dopasowywać do konkretnej olimpiady. Będzie też folder z mapką na odwrocie, z zaznaczonymi stanowiskami, przy których będzie trzeba odpowiedzieć na pytanie lub rozwiązać jakieś ciekawe zadania sportowe.
Wernisaż wystawy odbędzie się 9 marca, o godz. 18, w siedzibie Muzeum w Starym Magistracie (pl. Wolności 1), a wystawa potrwa do 5 maja.
Na tym jednak nie koniec maskotkowego serialu bowiem 15.03, o godz. 18, w Muzeum odbędzie się spotkanie z Henrykiem Grzonką: „Od Monachium do PyeongChang. Historia maskotek olimpijskich”, a 17.03 (godz. 10) warsztaty edukacyjno-plastyczne: „Nasze igrzyska olimpijskie”. Uczestnicy warsztatów zwiedzą wystawę, dowiedzą się z jakich regionów świata pochodzą maskotki olimpijskie i co symbolizują. Nie zabraknie ciekawostek o starożytnych igrzyskach – kiedy je rozgrywano, w jakim celu, a także kto w nich uczestniczył.
Dzieci będą mogły poczuć się jak prawdziwi organizatorzy Igrzysk i zaprojektować własną maskotkę olimpijską, związaną z Górnym Śląskiem. Przyjrzą się także śląskim legendom i tradycjom, by wspólnie zastanowić się, jakie symbole mogłyby reprezentować nasz region na Igrzyskach.
Zajęcia są bezpłatne i przeznaczone dla dzieci w wieku od 6 do 11 lat. Zapisy: Anna Kura, Dział Edukacji i Promocji – tel. 32/32-718-21; e – mail: a.kura@muzeum.tychy.pl.
Na zdjęciu: Jamnik Waldi – maskotka Igrzysk XX Olimpiady w Monachium w 1972, autorstwa monachijskiego grafika Otla Aichera.