Tyszanie czy tychowianie?

0
303

Kończy się karnawał w Rio, kończy się karnawał w Wenecji i kończy się też nasz Karnawał Języka Polskiego – mówiła Grażyna Jurek, dyrektor Zespołu Szkół nr 1 im. Gustawa Morcinka, gdy we wtorek (28.02) podsumowała 11. edycję tej imprezy.
“Językowe ostatki”, trwające od Tłustego Czwartku to z ZS nr 1 już tradycja. Przy organizacji tej imprezy, z bogatym programem rozpisanym na kilka dni pracują nauczyciele i uczniowie, a koordynują wszystko polonistki Teresa Byrczek i Agnieszka Penkala oraz dyrektor Grażyna Jurek.
Temat przewodni każdej edycji Karnawału zależy od podejmowanej co roku uchwały sejmowej, ogłaszającej jakiej postaci wydarzeniu poświęcony będzie następny rok. Na tej podstawie instytucje kulturalne i placówki oświatowe w całym kraju organizują wydarzenia związane z wybranym patronem. I tak np. 2016 był Rokiem Henryka Sienkiewicza, a 2017 ogłoszono Rokiem Rzeki Wisły.
Wisła przewijała się więc wstęgą nie tylko przez szkolne sale i korytarze w ZS nr 1 (za sprawą przygotowanych na tę okazję dekoracji) ale i przez tematy wykładów, warsztatów, spotkań i konkursów, które znalazły się w programie tegorocznego Karnawału Języka Polskiego. Jak się okazało, rzeka może być inspiracją zarówno dla tematu konkursu geograficznego, jak i literackiego, plastycznego czy historycznego.
W nawiązaniu do najdłuższej polskiej rzeki udało się też zorganizować warsztaty frazeologiczne “O zawracaniu kijem Wisły” i wieczór filmowy (obejrzano najsłynniejszy wiślański “Rejs”).
Była to też świetna okazja do rozmowy o zasadach pisowni nazw własnych, również geograficznych. We wtorek, na zakończenie językowego karnawału dr Ewa Ficek wygłosiła wykład na ten temat. Dlaczego “Meksykanin” piszmy raz wielką literą a raz małą? Dlaczego w nazwie Pustynia Błędowska oba człony piszemy wielką literą, a dla pustyni Gobi – tylko drugi człon? Te i inne językowe dylematy rozstrzygała pani doktor. Przypominała też, że normy mogą się z czasem zmieniać.
Język jest organizmem żywym, ewoluuje. I tak jak człowiek, jest trochę nieprzewidywalny – mówiła. – Dotyczy to również nazw własnych.
Dla przykładu przytoczyła zapisy ze Słownika Poprawnej Polszczyzny Witolda Doroszewskiego (sprzed kilkudziesięciu lat), który dla najwyższego szczytu Tatr jako poprawną wskazuje formę Gierlach a nie Gerlach (dziś odwrotnie), a mieszkańca Tych (zaleca tę formę zamiast “Tychów”) radzi nazywać raczej tychowianinem niż tyszaninem.
Literackim patronem tegorocznego Karnawału Języka Polskiego został – za sprawą nawiązań do Wisły w wierszach – Władysław Broniewski. Jego twórczości było poświęcone tradycyjne “Morcinkowe czytanie”, a sylwetce poety – gawęda polonisty Witolda Naglika.
Na zdjęciu: Wręczenie nagród laureatom kokursów.
Foto: SW