Swojego debiutu na ławce trenerskiej GKS Tychy nie zaliczy Jurij Szatałow do udanych. Chociaż tyszanie jeszcze 14 minut przed końcem meczu prowadzili w Mielcu 2:0 (po golach Tanżyny w 31 min. i Grzeszczyka w 76 min.), to jednak w ostatnich minutach dali sobie strzelić… trzy gole (77′, 86′ i 90′) i przegrali ze Stalą 2:3.
Tym samym piłkarze GKS pozostali na przedostatnim miejscu w tabeli I ligi, na które spadli po piątkowym zwycięstwie Znicza Pruszków z MKS Kluczbork. Co gorsza, nie poprawią tej lokaty przynajmniej przez najbliższe dwa tygodnie, bo sobotni (12.11.) mecz z Zagłębiem został przełożony na 23 listopada.
Foto: WW

