Twoje Tychy: Nagrodą jest uśmiech pacjenta

0
717

Tyszanki Bogumiła Krupińska i Beata Kurzak zostały odznaczone srebrną odznaką honorową za zasługi dla województwa śląskiego. Na co dzień pracują w Wojewódzkim Szpitalu Specjalistycznym spółki „Megrez”.
Obydwie panie w rozmowie z nami zgodnie przyznały, że takie odznaczenie było dla nich dużym, ale bardzo pozytywnym zaskoczeniem. – To bardzo miłe, że ktoś dostrzegł i docenił naszą pracę – mówią. A dodać trzeba, że staż pracy w zawodzie mają naprawdę imponujący.
Bogumiła Krupińska jako pielęgniarka pracuje ponad 30 lat. Od 2015 roku, kiedy zaczął obowiązywać pakiet onkologiczny, pracuje jako koordynator ds. leczenia onkologicznego. Wcześniej pracowała na oddziałach: neonatologicznym, chorób wewnętrznych, później w oddziale chorób wewnętrznych z pododdziałem kardiologicznym.
Z kolei Beata Kurzak jest położną od 27 lat. Z tym zawodem i tyskim szpitalem jest związana praktycznie od dziecka. – Moja mama była tutaj położną, mieszkaliśmy w pobliżu szpitala, także można powiedzieć, że dorastałam razem z tym szpitalem. Jak tylko skończyłam szkołę, od razu przyszłam do tyskiego szpitala wojewódzkiego i pracuję tutaj do dzisiaj – mówi z uśmiechem.
Panie Bogumiła i Beata podkreślają, że swoją pracę lubią przede wszystkim za to, że mogą pomagać innym ludziom. – Towarzyszę młodym rodzicom przy narodzinach dziecka. Widzę ich wielką radość i wzruszenie. To niesamowite – przyznaje Beata Kurzak.
Pani Bogumiła pracuje z pacjentami onkologicznymi. – Ta praca jest trudna. Rozpoznanie nowotworu to zawsze traumatyczne przeżycie dla chorego i jego rodziny. Trzeba go przekonać, że musi znaleźć siłę na leczenie. Potem pomóc mu przejść przez cały ten proces. Wszystko dobrze wytłumaczyć – wyjaśnia. – Ale uśmiech pacjenta jest dla mnie najlepszą nagrodą. To kiedy dzwoni później do mnie z życzeniami świątecznymi, czy wysyła kartkę z pozdrowieniami. Wtedy wiem, że moja praca naprawdę ma sens – tłumaczy.
Na pytanie o to, jakie cechy pomagają im w pracy z pacjentami, odpowiadają bez zastanowienia. – Żeby pracować w szpitalu, trzeba przede wszystkim lubić ludzi, być cierpliwym i empatycznym. Szanować to, że każdy człowiek jest inny.
Prywatnie obydwie panie czas wolny najbardziej lubią spędzać ze swoimi rodzinami. Są dumnymi mamami. Pani Bogumiła jest również szczęśliwą babcią 1,5 rocznej Oliwki.
Na zdjęciu: (od lewej) Bogumiła Krupińska i Beata Kurzak.
Foto: Ewa Strzoda