Startuje 9. edycja ogólnopolskiego turnieju Deichmann Mini Mistrzostwa. Pierwsze mecze odbędą się 16 kwietnia na obiekcie piłkarskim im. Alfreda Potrawy przy ul. Andersa, a zawody rozgrywane będą przez 8 tygodni (sobota-niedziela).
To jedna z największych w Polsce imprez piłkarskich dla najmłodszych. Organizację tyskich zawodów zapoczątkował PUKKS Chrzciciel Tychy, a od kilku lat ich współorganizatorami są Akademia Piłkarska GKS oraz MOSiR. Na tydzień przed inauguracją rozgrywek zgłoszonych było 59 drużyn w dwóch kategoriach wiekowych: U-9 lat oraz U-11 lat.
– Kilka lat temu w ramach turnieju zapoczątkowaliśmy rozgrywki przedszkolaków w kat. U-7 – mówi Marcin Kuśmierz, wiceprezes APN GKS Tychy i organizator wszystkich edycji Deichmanna. – Jak się okazało pomysł chwycił i teraz w innych miastach kat. Bambini rozgrywana jest w ramach turnieju, natomiast u nas jest to dodatkowa impreza – Festyn Mistrzów. W tym roku wystartuje w nim 180 przedszkolaków.
Z uwagi na liczbę zgłoszeń w soboty i w niedzielę turniej rozpoczynał się będzie od godz. 8. Mecze Deichmann Mini Mistrzostwa rozgrywane będą równocześnie na czterech boiskach – na dwóch sztucznych i dwóch trawiastych. Ale na tym nie koniec piłkarskich emocji, bo po meczach Deichmanna walczyć będą przedszkolaki w Festynie Mistrzów, a po nich piłkarze z Ligi Młodych Talentów. Są to zawody dla piłkarzy z roczników U-8, U-9, U-10 i U-11. Startują w nich zespoły Akademii, prezentujące w swoich kategoriach wysoki poziom zaawansowania, ale nie biorą udziału w rozgrywkach ligowych, prowadzonych przez Podokręg Tychy. Oprócz tyskich drużyn, do LMT zaproszono po 5-6 czołowych śląskich zespołów w każdej kategorii wiekowej. A do tego trzeba jeszcze dodać mecze drużyn Akademii, które na co dzień grają w ligach Podokręgu.
– Przez najbliższe 2,5 miesiąca czyli do zakończenia roku szkolnego, w każdy weekend mecze na boiskach przy ul. Andersa grać będzie około 2 tys. młodych piłkarzy – dodaje Marcin Kuśmierz. – A wraz z nimi gościć będziemy ich rodziców i opiekunów. Dla APN, tyskich klubów oraz rodziców piłkarzy to spora oszczędność i czasu i finansów, bo nie muszą na mecze wyjeżdżać poza Tychy. Nie mówiąc już o tym, że w weekendy obiekt będzie żył od rana do wieczora.
Foto: APN GKS

