Piłkarze GKS Tychy wygrali dwa ostatnie mecze ligowe, a przed tygodniem przyciągnęli na stadion niespełna 6 tys. ludzi. Jutro (sobota, 22.08.) tyszanie podejmują bytomską Polonię i chcą odnieść trzecie zwycięstwo, a także pobić rekord frekwencji.
Po pierwszym meczu ligowym w Tychach nie było euforii radości, a wręcz przeciwnie – wielkie rozczarowanie. Kamil Kiereś jednak szybko ze zlepka zawodników stworzył zespół, który wygrał dwa kolejne mecze. Szczególnie w szlagierze trzeciej kolejki tyszanie stworzyli kolektyw i rozegrali kapitalne spotkanie.
GKS Tychy po trzech seriach gier ma na koncie sześć punktów. Tyszanie po porażce z Wisłą Puławy 0:2 wygrali na wyjeździe z Olimpią Zambrów 2:1 oraz u siebie z ROW 1964 Rybnik 3:1. Szczególnie przed tygodniem podopieczni Kamila Kieresia zasłużyli na brawa. Choć zdecydowanym bohaterem był Łukasz Grzeszczyk strzelając trzy gole to nie można zapomnieć o pozostałych graczach, a szczególnie Mateuszu Mączyńskim, który zaliczył dwie efektowne asysty.
Polonia Bytom do tej pory zdobyła cztery punkty. Bytomianie rozgrywki rozpoczęli od remisu 1:1 ze Stalą Mielec, by w drugiej serii przegrać w Puławach z Wisłą 1:2. Przed tygodniem jednak Polonia 2:0 ograła Olimpię Zambrów. Starcie GKS Tychy z Polonią Bytom jest szlagierem czwartej kolejki, nie tylko z aspektu sportowego. Działacze liczą na kolejną poprawę frekwencji na Stadionie Miejskim Tychy. Tyscy kibice, którzy mocno się angażują w promowanie spotkań liczą, że „pęknie” liczba siedmiu tysięcy!
Początek pojedynku o godz. 19:30.

