Hokeiści GKS Tychy idealnie rozpoczęli walkę w 17. Memoriale Pavla Zabojnika. Tyszanie pokonali 4:0 SAPA Fehérvár AV19. Dzisiaj kolejny mecz.
Pomimo poważnego osłabienia brakiem Michała Woźnicy, Dawida Majocha, Stefana Zigardiego i Jaroslava Hertla, tyszanie udanie rozpoczęli turniej. Węgrzy nie byli w stanie nawiązać wyrównanej walki z GKS Tychy.
Krzysztof Majkowski przed rozpoczęciem turnieju uważał Węgrów za najmocniejszy zespół występujący w Memoriale Pavla Zabojnika. Głównie ze względu na dużą ilość reprezentantów kraju oraz graczy z Ameryki Północnej. Tyszanie jednak wysoko zawiesili poprzeczkę i rozegrali kapitalne spotkanie.
Zespół Jiri Sejby już w 5. min. wykorzystał grę w przewadze. Na listę strzelców wpisał się Patryk Kogut, który dobił uderzenie Michała Kotlorza. Węgrom brakowało spokoju przy rozgrywaniu krążka, a problemem były też liczne kary. Tyszanie natomiast grali bardzo uważnie w obronie, jednocześnie groźnie atakując. Prowadzenie podwyższył Jurii Kuzin w 12. min., a cztery min. później węgierskiego bramkarza pokonał Bartłomiej Pociecha.
Druga tercja była bardzo spokojna i wyrównana, a zespoły nie kwapiły się do odważniejszych ataków. Dopiero w trzeciej partii wynik ustalił Jurii Kuzin, który drugi raz pokonał bramkarza rywali. Warto zaznaczyć, że w bramce GKS ponownie kapitalny występ zaliczył Kamil Kosowski.
Dzisiaj GKS Tychy zmierzy się z ŠHK37 Piešťany.
GKS Tychy – SAPA Fehérvár AV19 (3:0, 0:0, 1:0)
1:0 Patryk Kogut – Michał Kotlorz (04:22) 5/4
2:0 Jurii Kuzin – Patryk Kogut (12:08)
3:0 Bartłomiej Pociecha – Kamil Kalinowski (16:06)
4:0 Jurii Kuzin (51:37)
GKS: Kamil Kosowski (Kamil Lewartowski) – Mateusz Bryk, Michał Kotlorz; Patryk Kogut, Maxim Kartoshkin, Marcin Kolusz – Bartłomiej Pociecha, Łukasz Sokół; Jakub Witecki, Radosław Galant, Josef Vitek – Michael Kolarz, Bartosz Ciura; Mikołaj Łopuski, Jarosław Rzeszutko, Jurii Kuzin – Remigiusz Gazda, Filip Komorski; Mateusz Bepierszcz, Kamil Kalinowski, Adam Bagiński.
Fot. ARC

