Piłkarze GKS Tychy przegrali sparingową potyczkę z Podbeskidziem Bielsko-Biała 0:3. Trener wraz z działaczami podejmują decyzje kadrowe.
W meczu z Podbeskidziem Bielsko-Biała Przemysław Cecherz skład oparł głównie na zawodnikach testowanych, którzy mieli szansę udowodnienia swojej przydatności tyskiemu klubowi. Pojawili się m.in. Marcin Radzewicz, który według stacji Orange Sport podpisał już umowę z GKS Tychy, a także Wojciech Lisowski, Łukasz Bocian czy Marcin Wodecki, któremu nie wyszły testy w Turcji.
Nie dziwił więc brak zgrania i dokładności. Przeciwnie po drugiej stronie, zespół Podbeskidzia grał mądrze i potrafił wykorzystać błędy tyszan. Już w 9. min. Idrissa Cisse po rzucie rożnym i przytomnym zachowaniu otworzył wynik meczu. W 35. min. Marek Igaz skapitulował drugi raz. Tym razem po uderzeniu doświadczonego Marka Sokołowskiego, który strzelał zza pola karnego, a piłka po drodze odbiła się jeszcze od jednego z tyszan. W końcówce pierwszej połowy Łukasz Kopczyk najwyżej wyskoczył w polu karnym rywali, ale uderzył minimalnie nad poprzeczką.
Po zmianie stron gra GKS Tychy wyglądała nieco lepiej. Największą bolączką jednak był brak skuteczności po stronie tyszan. Dobrze spisywał się również bramkarz rywali, tak jak po akcji Mateusza Mączyńskiego, który po minięciu dwóch rywali oddał mocny strzał w długi róg. Wynik meczu ustalił Wojciech Trochim oddając ładny strzał z 25 metrów.
Podbeskidzie Bielsko-Biała – GKS Tychy 3:0 (2:0).
GKS Tychy: Igaz (46. Florek) – Lisowski (61. Mączyński), Mravec, Zawodnik testowany (37. Kopczyk), Radzewicz – Ruskovsky (46. Nitkiewicz), Bocian (46. Bukowiec), Żunić (13. Zganiacz), Tomasiewicz (46. Setlak), Wodecki (66. Szczęsny) – Adamek (46. Jamróz).
Po meczu z Podbeskidziem Bielsko-Biała trener Przemysław Cecherz podziękował kilku zawodnikom. Swojej szansy na przekonanie szkoleniowca nie wykorzystali Grzegorz Tomasiewicz, Wojciech Lisowski, Łukasz Jamróz oraz stoper z Ukrainy. Przed sparingiem testy zakończyli Domagoja Krajaczicia i Simo Goranovicia.
Szansę na angaż wciąż mają natomiast Łukasz Bocian, Kamil Nitkiewicz, Michal Mravca, Bartłomiej Setlak oraz Marcin Wodecki, który wrócił do GKS po nieudanych testach w jednym z klubów w Turcji. Marcin Radzewicz natomiast według stacji Orange Sport podpisał już kontrakt z GKS Tychy. Informacji tej nie potwierdza jeszcze oficjalna strona klubu.
Z tyskim klubem pożegnali się również Łukasz Małkowski i Tomasz Balul, którzy nie spodobali się Przemysławowi Cecherzowi. Sztab szkoleniowy i działacze zastanawiają się jeszcze nad przyszłością Damiana Krajanowskiego.
Fot. ARC

