Maraton na Antarktydzie

0
215

Stanisław Witkowski ma 64 lata i 58 ukończonych maratonów na koncie. W ciągu najbliższych 2-3 lat chce spełnić swoje marzenie i wstąpić do Klubu 7 Kontynentów, czyli przebiec co najmniej jeden maraton na każdym kontynencie. Pierwszym „zdobytym” przez niego kontynentem jest Europa. Drugim ma być Antarktyda.
– Ukończyłem dotąd maratony w 14 stolicach europejskich – mówi Stanisław Witkowski. – Zdobycie wszystkich europejskich stolic to moje drugie marzenie. Ale teraz na pierwszym planie jest Klub 7 Kontynentów. Uderzam od razu w Antarktydę, bo to najtrudniejsze wyzwanie. Jeżeli tam zaliczę maraton, to pozostałe będą w moim zasięgu w ciągu około 2 lat.
Antarktyda jest najtrudniejszym wyzwaniem dla maratończyków nie tylko ze względu na surowy klimat – to także trudne i kosztowne przedsięwzięcie organizacyjne. – Tam jest limit uczestników, w zeszłym roku startowało tylko 60 osób – wyjaśnia Witkowski. – Tylko tyle osób pomieści samolot, który przewozi biegaczy z Chile na Antarktydę. Łatwej jest wystartować w maratonie bostońskim czy nowojorskim, gdzie jest 40 tysięcy miejsc.
Koszt uczestnictwa w maratonie na Antarktydzie to 10,5 tysiąca euro (w tym przelot z Chile, koszty pobytu na Antarktydzie). Do tego dochodzą koszty przelotu do Chile – mówi tyski maratończyk.
Stanisław Witkowski postanowił starać się o wsparcie dla swoich planów w Fundacji im. Piotra Morawskiego „Miej Odwagę”. Wybór projektu, który otrzyma dofinansowanie z fundacji, odbywa się na drodze konkursu. O środki stara się kilkadziesiąt wypraw planowanych na ten rok.
I tu każdy z nas może pomóc tyszaninowi spełnić jego marzenia – spośród wszystkich zgłoszonych projektów, internauci wybiorą w głosowaniu 20 najciekawszych! Dopiero spośród tej dwudziestki kapituła wybierze zwycięski projekt. Głosować można na stronie miejodwage.pl (zakładka Memoriał/Aktualna Edycja/Ziemia). Projekt Stanisława Witkowskiego nazywa się „Korona Ziemi w maratonach”. Poniżej podajemy bezpośredni link:
http://miejodwage.pl/zgloszenia.php?!=ziemia&id=133
Stanisław Witkowski na co dzień biega w klubie „40-latek Tychy”. Nie rezygnuje z biegania ani ze swoich marzeń, pomimo problemów z sercem. Niedawno przeszedł zabieg wszczepienia stymulatora. – Zdaniem lekarzy nie jest to przeciwwskazaniem do biegania – mówi. – Wręcz przeciwnie, zalecają mi nadal prowadzić aktywny tryb życia. Czuję się dobrze, od 1 lutego na nowo zacząłem treningi. Będę wdzięczny za każdy oddany na mnie głos.
Na zdjęciu: Stanisław Witkowski na stadionie olimpijskim w Sztokholmie, 2013 r. Archiwum prywatne.