9 stycznia w redakcji tygodnika „Twoje Tychy” zainaugurowaliśmy nowy cykl pt. „Telefon do TT”. Na pytania tyszan odpowiadał prezydent Tychów, Andrzej Dziuba. Dziś publikujemy drugą część odpowiedzi.
Chodzi o ul. Uczniowską, odcinek drogi wewnątrz osiedla. Czy jest szansa na nową nawierzchnię? Czy jest jakiś harmonogram?
Tak, taki harmonogram jest, ale we wnioskach na ten rok ul. Uczniowska nie jest przewidziana. Być może w przyszłym roku znajdą się pieniądze na tę inwestycję.
Panie Prezydencie, między ul. Darwina a Przedszkolem nr 19 jest przejście do stacji kolejowej, brakuje 20 metrów, żeby chodnik był skończony. W zeszłym roku złożyłem podanie do radnych Kściuczyka i Cichego i dostałem odpowiedź z MZUiM, że to nie jest ich działka, mam znaleźć właściciela terenu… Chciałbym, żeby ten chodnik ktoś zrobił.
Gmina może inwestować tylko w swój własny majątek, część dróg i chodników w mieście znajduje się na terenach spółdzielczych. Sprawdzimy jak jest w tym przypadku, jeśli teren ten jest nasz, do katalogu potrzeb, który nie jest mały, dopiszemy ten chodnik. Wrócimy do tej interpelacji i poinformujemy Pana o losie sprawy.
Panie Prezydencie, jeśli nie jesteśmy zbyt przeinwestowani, jeśli chodzi o stadion, parkingi itp., czy nie można pomyśleć o zagospodarowaniu części południowej od aquaparku, czyli stawików i lasu, w ławeczki, alejki?
Nie jesteśmy przeinwestowani, mimo że od kilkunastu lat inwestujemy dużo. Znajdujemy się w czołówce gmin w Polsce wydających najwięcej budżetu na inwestycje. Przy aquaparku jest przewidziany kompleks sportowy, w samym aquaparku będzie otwarta niecka, na świeżym powietrzu. Natomiast teren, o którym Pan mówi, należy do lasów państwowych. To ogranicza nasze możliwości. W studium zagospodarowania są to tereny zielone, w jakiś sposób można je zagospodarować dla celów rekreacyjnych, są specjalne przepisy dla tego typu terenów. Jednak w związku z tym dużym zaangażowaniem inwestycyjnym, mamy harmonogram prac w Paprocanach. W tym roku chcielibyśmy zamontować na jeziorze fontanny, które będą napowietrzały wodę, kolejnym zadaniem będzie budowa brzegu od Zrębu do pomostu, powstaną nowe alejki, drewniane zejścia do wody, w następnej kolejności jest planowana budowa mariny dla wszystkich klubów żeglarskich, rozmawiamy również na temat oczyszczenia Gostynki. Staramy się przywrócić Paprocany do stanu świetności.
Chciałam zapytać, co ma Pan zamiar zrobić w związku ze sprzątaniem po psach? Chodniki i trawniki wyglądają obrzydliwie. Stacje są puste, nikt ich nie uzupełnia. Rozmawiałam z paniami z biblioteki, zostały wyzwane, gdy próbowały zwrócić komuś uwagę… Może wysłać straż miejską, żeby wystawiali mandaty, choć niektórym osobom, dla przykładu, zamiast np. karać kierowców, którzy źle zaparkowali samochody?
Ten problem istnieje, jak długo pracuję w urzędzie, zresztą to problem we wszystkich miastach. Tak naprawdę, dopóki my sami się nie zmienimy, nie zmienimy naszej mentalności i podejścia do problemu, żadne szczegółowe rozwiązania, o których możemy rozmawiać, nie pomogą. Kupiliśmy odkurzacz do psich kup, prowadzimy kampanię informacyjną wśród przedszkolaków, by poprzez dzieci docierać do rodziców, bo tak jak mówię – bez zmiany świadomości mieszkańców całkowicie nie rozwiążemy problemu. Póki co, mieszkańcy podrzucili m.in. pomysł na „ogródki” dla psów, są także specjalne stacje, które częściowo zdają egzamin.
Uważam, że konieczna jest zmiana podejścia do tematu, a nie restrykcje. Nie można obstawić strażnikami wszystkich parków. Porozmawiam ze strażą miejską i wezmę pod uwagę Pani pomysł, by rozliczać straż miejską na podstawie ilości mandatów nakładanych na właścicieli nie sprzątających po psach. Ale to trudny problem, przyzna Pani, że nie ma recepty. Co nie oznacza, że można się poddawać. Proszę wciąż zwracać uwagę osobom, które zachowują się niewłaściwie, ja tak robię.
Kiedy wreszcie parking pod Realem będzie parkingiem? To zgroza – te studzienki wystające, dziury, i to w centrum miasta…
To prywatny parking. Możemy wystosować pismo z prośbą o remont, ale na prywatnej posesji działać nie możemy.
Jestem mieszkanką osiedla B, czy jest szansa w okolicy na parkingi wielopoziomowe? I jeszcze jedna sprawa – uważam, że aquapark się w Tychach nie sprawdzi, to będą wyrzucone pieniądze. Można by te pieniądze wydać na co innego…
Jeśli chodzi o parkingi, pierwszy budujemy przy lodowisku, drugi – przy Stacji Tychy, na os. A. To parkingi na ok. 350 samochodów każdy.
Co do aquaparku, muszę przyznać, że jestem zdziwiony, bo Pani opinia jest jedną z nielicznych. Ludzie najczęściej pytają, ile to będzie kosztować i czy będziemy do tego dopłacać. Nie bałbym się tego, dziś też dopłacamy – do basenu, do lodowiska. Wie Pani, ile głosów jest w mieście, że ludzie muszą jeździć np. do Gliwic czy Rudy Śląskiej? To jeden z nielicznych głosów, który neguje budowę aquaparku, ale przyjmuje go z szacunkiem, tym niemniej sprawy są dość mocno zaawansowane.
Panie Prezydencie, gratulacje za pomysł i odwagę. Słowa uznania za dbałość o wygląd i funkcjonalność naszego miasta. Przed modernizacją Dworca Zachodniego od końca ul. Jagodowej do dworca była wydeptana ścieżka pod mostem. Można było nią dojść również do szkoły, sklepu i szpitala miejskiego. (…) Po modernizacji dworca przejście pod mostem jest niemożliwe, ponieważ teren jest nieuregulowany. Może dałoby się przywrócić ścieżkę, albo wyłożyć płytami ten kawałek drogi – nie jest to zbyt duża odległość, a jakże dogodna i bezpieczniejsza niż przechodzenie przez bardzo ruchliwą ulicę Harcerską.
Bardzo dziękuję za telefon. Najpierw musimy rozeznać, czyj to jest teren. Jeśli należy do miasta, mogę powiedzieć, iż nie jest to wielkie zadanie, możemy je wykonać i przywrócić ścieżkę.
Czy na co dzień, mając jakąś sprawę można się również zwrócić bezpośrednio do Pana np. pisząc maila?
Tak. Spotkania należy umawiać poprzez mój sekretariat, w którym Pani zanotuje czego dotyczy interwencja oraz ustali termin spotkania. Mój adres mailowy to: prezydent@umtychy.pl
Pytanie dotyczy oczywiście najważniejszej inwestycji w naszym mieście, czyli przebudowy DK1. Dlaczego miasto zgodziło się przedłużyć termin oddania tej inwestycji przez niesolidnego wykonawcę? Proszę sobie przypomnieć co dwa lata temu odpowiadali urzędnicy nadzorujący inwestycję oraz rzecznik wykonawcy, w sytuacji kiedy mieszkańcy zwracali uwagę, że na budowie nic się nie dzieje? Posiadamy archiwalne wydania gazety „Twoje Tychy”, gdzie wszyscy podkreślali, że ostateczny termin mimo początkowego opóźnienia nie jest zagrożony. Czemu tego argumentu Państwo nie wysunęli w rozmowach, gdy wykonawca przedstawiał argument, że wydłużenie zimy o miesiąc spowoduje wydłużenie okresu zakończenia o 6 miesięcy (dlaczego nie o miesiąc?)? Czemu nikt z nadzorujących urzędników nie wykonywał dokumentacji prac w postaci choćby zdjęć z placu budowy wraz z odpowiednim datowaniem? Czemu my jako mieszkańcy musimy ponosić w związku z tym dodatkowe koszty a niesolidny inwestor nie? A jak wygląda nadzór ze strony urzędniczej teraz, gdy zimy brak tak samo jak wykonawców na budowie? Może już teraz trzeba się przygotować, patrząc na stan zaawansowania prac, na kolejne argumenty wykonawy wydłużające termin odddania inwestycji? Patrząc na ich dokonania, to przynajmniej w tej kwestii są naprawdę liderami (…).
MZUIM, który realizuje inwestycję, podjął decyzję o podpisaniu aneksu po konsultacji z Inżynierem Kontraktu oraz pozytywnej opinii Centrum Unijnych Projektów Transportowych (to instytucja, z którą miasto zawarło umowę o dofinansowanie projektu). Umowa na przebudowę DK 1 w Tychach realizowana jest według warunków kontraktowych FIDIC, które są międzynarodowym wzorcem umownym dla robót budowlanych, szczegółowo określającym obowiązki i prawa stron, w tym zawierające prawo do wydłużenia terminu realizacji.
Po uzyskaniu opinii instytucji zewnętrznych, MZUiM podjął decyzję, że wykonawca jest uprawniony do wydłużenia kontraktu. Przyczyn opóźnień, o czym już informowaliśmy, było kilka, m.in. konieczność dostosowania dokumentacji projektowej do aktualnych uwarunkowań, niesprzyjające warunki atmosferyczne – długa zima, która wstrzymała prace drogowe aż do połowy kwietnia, jak i wyjątkowo intensywne opady deszczu na przełomie kwietnia i maja. A do tego – trudna sytuacja finansowa branży budowlanej w kraju, co m.in. spowodowało ograniczone możliwości znalezienia podwykonawców i poważne problemy organizacyjno-finansowe głównego wykonawcy.
W drugiej połowie 2013 roku prace znacznie przyspieszyły, poziom miesięcznych przerobów np. w listopadzie wyniósł ponad 9 mln zł, w grudniu był na poziomie ok. 6-6,5 mln zł, pomimo okresu świątecznego. Ponadto wykonawca deklaruje, że zakończy inwestycję w terminie zawartym w aneksie, czyli 4 lipca. Wszyscy mieszkańcy miasta z niecierpliwością już na to czekamy.
Dlaczego na budynku UM nie ma zegara elektronicznego jak to było dawniej? Był to jakiś symbol miasta. Druga sprawa – prosimy konkretnie coś zrobić z psami biegającymi po zieleńcach, placach zabaw, chodnikach, gdzie załatwiają swoje potrzeby. Własciciele ich są nieodpowiedzialni i bezkarni. Należałoby wprowadzić obowiązkowy podatek i obowiązkowe szczepienie przeciw wściekliznie.
Staramy się wyeliminować problem niesprzątania po psach. Rada Miasta uchwaliła Regulamin utrzymania czystości i porządku na terenie miasta Tychy, gdzie na właścicieli zwierząt został nałożony obowiązek sprzątania nieczystości. Ponadto już w 2007 r. pod hasłem „Skupmy się na problemie” ruszyła akcja zachęcająca i ułatwiająca opiekunom psów sprzątanie po czworonogach. W 2013 roku ruszyliśmy z kampanią społeczną ”Skupmy się na sprawie” , której pierwszym etapem były zajęcia w szkołach i przedszkolach. Przed nami druga jej część: w 2014 r. w mieście ma pojawić się więcej koszy na śmieci, rozszerzy się dystrybucja torebek na psie kupy. Jednak należy pamiętać, że kluczowe dla rozwiązania tej sprawy jest zachowanie mieszkańców i ich dbałość o czystość miasta.
Jeśli chodzi o pomysł umieszczenia zegara na budynku urzędu to musielibyśmy najpierw sprawdzić czy jest to technicznie możliwe, jeśli okaże się, że tak, to weźmiemy go pod uwagę, ale nie wcześniej niż w 2015 roku.
Mam pytanie do Pana Dziuby, kiedy pomyśli o mieszkańcach północnej części miasta? Na południowej stronie miasta co rusz są otwierane kolejne sklepy wielkopowierzchniowe (Lidl, Netto, Biedronka), natomiast po północnej stronie nie ma żadnego większego sklepu. Czy my mieszkańcy dzielnic: Czułów,Wilkowyje, Urbanowice nie robimy zakupów? (…) Teren u zbiegu ulic Katowickiej i Zwierzynieckiej byłby idealną lokalizacją dla większego sklepu z żywnością. (…) Niestety włodarze miasta jakoś nie chcą pamiętać o dzielnicach obrzeżnych. Czy tylko centrum się liczy??? Dwa – trzy lata temu była pisana petycja do Urzędu Miasta, podpisało się 2/3 mieszkańców Czułowa i jakoś cicho utknęła w urzędniczych szufladach.
Sieci handlowe, o których Pani pisze, są inwestycjami prywatnymi, na które prezydent miasta nie ma żadnego wpływu. W naszym kraju funkcjonuje „Ustawa z dnia 2 lipca 2004 r. o swobodzie działalności gospodarczej” i jestem zobowiązany przestrzegać jej regulacji. Decyzja o usytuowaniu obiektu zależy wyłącznie od inwestora i jego planów biznesowych. Oczywiście staramy się promować gminne tereny, jako atrakcyjne dla inwestorów, ale o konkretnych działaniach inwestycyjnych decydują samodzielnie. Z posiadanych informacji wynika, że jedna z firm uzyskała już pozwolenie na budowę w jednej z wymienionych przez panią dzielnic: na Czułowie. Zapewniam także, że traktujemy miasto jako całość i podejmując ważne decyzje bierzemy pod uwagę wszystkich mieszkańców miasta.
Panie Prezydencie, dlaczego jest taki problem aby zainstalować kamerę na żywo na budowie stadionu?
Proces budowy Stadionu Miejskiego jest stale monitorowany i nagrania oraz zdjęcia z budowy można zobaczyć na stronie spółki Tyski Sport. Co do Państwa propozycji „kamery na żywo” to dziękuję za sugestię, przekaże ją spółce Tyski Sport.
Dlaczego w mieście likwiduje się Osiedlowe Centra Sportowe dodatkowo podając jako uzasadnienie m.in. „spadek ilości uczestników zajęć związany z utrzymującym się niżem demograficznym”? Czy zostały przeprowadzone badania liczby uczestników i przez kogo? Z zajęć organizowanych w ramach OCS wciąż korzysta wiele osób.
Kiedy powstawały OSC-y mieliśmy zupełnie inną sytuację, stowarzyszeń, klubów sportowych zorientowanych na działalność sportową było niewiele. W ciągu ostatnich lat ich liczba znacznie wzrosła i dziś to samo zadanie możemy realizować równie skutecznie, tyle, że w inny sposób. Miejski Ośrodek Sportu i Rekreacji otrzymywał sygnały od mieszkańców, że formuła OSC-ów już się nie sprawdza, po przeprowadzeniu kontroli wewnętrznej przez MOSiR okazało się, że od połowy 2012 r. zmniejszyła się liczba osób uczestniczących w zajęciach prowadzonych przez OCS oraz inicjatywa animatorów sportu w poszukiwaniu nowych uczestników tego typu zajęć.
Sprawa dotyczy nowej przelotowej ulicy na os. H. Znajduje się ona pomiędzy blokami ul. Hetmańskiej i Dunikowskiego, przy wjeździe z jednej czy drugiej strony brak znaku informującego, jaka to ulica, żadnych ograniczeń! Przy wyjściu z bloków na drugą stronę drogi brak pasów, a na całej długości znajdują się tylko dwa progi zwalniające. (…) Samochody przejeżdżające tu jadą z bardzo dużą prędkością (…).
Rejon osiedla „H” objęty jest strefą ograniczonej prędkości do 30 km/h, w tym również odcinek wskazanej w mailu ulicy. Na odcinkach pomiędzy skrzyżowaniami wybudowano już dwa progi zwalniające. Ich ilość na wskazanym odcinku, tj. około 220 m, jest moim zdaniem wystarczająca. Ponadto w rejonie osiedla obowiązuje tzw. „reguła prawej ręki”, która również jest elementem wpływającym na fizyczne zmniejszenie prędkości. Jeśli zauważa Pani łamanie obowiązujących przepisów, proszę zgłaszać to policji i straży miejskiej.
Kiedy rozpocznie się budowa parku wodnego w Tychach przy ulicy Sikorskiego? Dla przypomnienia przesyłam Państwu artykuły na ten temat z ostatnich lat. (…) Obiekt jest naprawdę bardzo potrzebny w naszym mieście i wiele osób na niego czeka.
Budowa tyskiego aquaparku to ogromna inwestycja i staramy się do niej jak najlepiej przygotować. Do tej pory powstał projekt, trwały procedury związane ze zmianami planu zagospodarowania i prace nad rozwiązaniami, które mają przynieść oszczędności przy użytkowaniu obiektu. Inwestorem w tym przedsięwzięciu jest gminna spółka. Zarządza ona tyską oczyszczalnią ścieków, gdzie od kilku lat z osadów ściekowych i innych odpadów wytwarzany jest biogaz, służący do produkcji ciepła i prądu. Plan zakłada, że wytwarzany przez oczyszczalnię biogaz wystarczy na zasilenie w prąd zarówno oczyszczalni, jak i aquparku, przez cały rok. Wszelkie prace projektowe zakończą się na wiosnę i w drugim kwartale tego roku zostanie ogłoszony przetargu na wykonanie robót budowlanych. Zakładamy, że prace budowlane potrwają około dwa lata.
Jestem mieszkanką Starych Tychów na granicy z Czułowem. Chciałabym poruszyć kwestię braku sygnalizacji świetlnej na którejś z ulic osiedlowych Czułowa, krzyżujących się z ul. Katowicką. Problem dotyczy przede wszystkim wyjazdu w stronę Katowic, co szczególnie w godzinach szczytu jest bardzo niewygodne, długotrwałe, czasami niemożliwe i wpływa na bezpieczeństwo ruchu przy ul. Katowickiej. (…) Czy na skrzyżowaniu ul. Katowickiej z ul. Tulipanów czy ul. Narczyzów jest planowane wykonanie świateł? (…) Być może wystarczyłoby przesunięcie istniejącej sygnalizacji świetlnej przy ul. Katowickiej (w okolicach przystanku autobusowego), tak aby obsługiwała ona chociaż jedną z ulic wylotowych Czułowa – Narcyzów czy Tulipanów.
Zwiększenie natężenia ruchu na tym odcinku jest przejściowe i w głównej mierze związane z przebudową ul. Beskidzkiej. Po zakończeniu prac modernizacyjnych na drodze krajowej ruch powinien przenieść się z powrotem na ul. Beskidzką. Obecnie w celu poprawy bezpieczeństwa na skrzyżowaniu ulic Katowickiej i Tulipanów skorygowano geometrię wprowadzając dodatkowy pas dla relacji lewoskrętnej z ul. Katowickiej.
Ja się chętnie dowiem, na temat zadłużania miasta. Obawiam się sytuacji, że Pan Prezydent „przeinwestuje”, a potem wszystkie lokalne podatki w górę, bo trzeba będzie ratować budżet. (…)
Odpowiadając na Pana pytanie chciałbym uspokoić i zapewnić, że „przeinwestowanie” w naszym mieście nie będzie miało miejsca. By uniknąć takiej sytuacji sporządzamy Wieloletnie Prognozy Finansowe. Na sesji w listopadzie, gdzie zatwierdzany był budżet na rok 2014, przedstawiłem taką prognozę. Ma ona na celu planowanie i monitorowanie zadłużenia gminy. Wspomnę, że od roku 2014 obowiązuje nowy wskaźnik obsługi zadłużenia, którego maksymalna dopuszczalna wysokość wyliczana jest indywidualnie dla każdej jednostki samorządu terytorialnego. Wysokość tego wskaźnika uzależniona jest od osiąganego poziomu nadwyżki operacyjnej, tj. wysokości dochodów bieżących jakie pozostają miastu po zrealizowaniu wydatków bieżących. Według WPF nadwyżka operacyjna w 2014 r. wyniesie 29 mln zł, w latach 2015 – 2017 będą to kwoty rzędu 52 – 64 mln zł, więc nie ma powodów do obaw.
Oprac. BK
Fot. ARC

