Niemądry żart i niepotrzebna interwencja

0
41

27 grudnia, ok. godz. 20.30, na numer alarmowy 112 wpłynęło zgłoszenie o tym, że w jednym z mieszkań na ul. Niepodległości w Tychach  jest mężczyzna, który potrzebuje pilnie pomocy lekarskiej. Na miejsce wysłana została karetka pogotowia. Ratownikom medycznym nie udało się dostać do mieszkania, wezwano na pomoc policję i straż pożarną. Strażacy kilkakrotnie podejmowali próbę wejścia do lokalu. Bezskutecznie.
Gdy w końcu zapadła decyzja o konieczności wyważenia drzwi, nagle z mieszkania wyszedł lokator. Okazało się, że mężczyzna nie wymaga interwencji lekarskiej, a telefon alarmowy był czyimś niemądrym żartem. Kolejny raz policja apeluje o rozsądek. Pamiętajmy, każde tego typu niepotrzebne wezwanie służb ratownicznych, może skończyć się tragedią. W tym samym czasie ktoś inny może naprawdę potrzebować pomocy strażaków lub lekarzy…
Źródło: 112Tychy.pl