Sobotnie popołudnie i wieczór mamy już zaplanowane – czeka ją nas dwa mecze ligowe z udziałem siatkarzy TKS Nascon Tychy (godz. 16) i koszykarzy GKS Tychy (godz. 19).
Oglądanie meczów obu zespołów (a także pisanie o nich) bywa dość monotonne. W Tychach siatkarze wszystko do tej pory przegrywali (wygrali tylko Siedlcach), a koszykarze – wszystko wygrywali (przegrali tylko w Prudniku). Sobotnie mecze zapowiadają się jednak dość intrygująco.
Podopieczni Grzegorza Słabego podejmują w I lidze siatkówki AGH Kraków. W hali przy al.Piłsudskiego spotka się zatem najsłabsza drużyna tabeli z przedostatnią. Do tej pory obu ekipom idzie jak po grudzie – w 9 meczach tyszanie zdobyli 3 pkt, zespół z Krakowa – 4. Nie są to rezultaty, który kogokolwiek zadowalają, więc w sobotni pojedynku oba zespoły zrobią wszystko, by poprawić bilans punktowy. A że potencjał obu zespołów jest zbliżony, zapowiada się wyrównany pojedynek.
O ile w siatkówce mamy mecz na dole tabeli, o tyle w koszykówce – na szczycie. Tyszanie są na drugim miejscu, a jedyną stratę zanotowali w ostatnim meczu w Prudniku. Z kolei GTK Fluor lideruje stawce II-ligowców z kompletem punktów. Dla obu zespołów będzie gra nie tylko o punkty, ale także o prestiż, bo każdy będzie chciał udowodnić, że właśnie jemu należy się przywództwo.
Tak czy inaczej, do obu spotkań oba nasze zespoły muszą przystąpić w pełni zmobilizowane i rzucić na szalę wszystkie swoje atuty. A że podobnie uczynią też rywale, czekają na podwójne emocje.

