Futsalowcy GKS Tychy w końcu przełamali fatalny serial porażek, pokonując na wyjeździe 5:2 AZS UŚ Katowice.
GKS Tychy zamykał tabelę Futsal Ekstraklasy z zerowym dorobkiem punktowym, a kibice drużyny długo musieli czekać na „przełamanie” drużyny. Stało się to w dzisiejszym meczu z AZS UŚ Katowice. Tyszanie odnieśli pierwsze w tym sezonie zwycięstwo, ale mimo 3 punktów, na razie nie opuścili ostatniej lokaty.
Pierwsza część spotkania była bardzo wyrównana, oba zespoły miały kilka sytuacji do zdobycia goli. Dobrze jednak spisywali się bramkarze obu zespołów. Wynik spotkania otworzył grający asystent Romana Trojanowskiego – Michał Słonina. W 19. minucie „Słonik” pokonał bramkarza katowiczan, dzięki czemu na przerwę tyszanie schodzili z jednobramkowym prowadzeniem.
Drugą część gry lepiej rozpoczął zespół GKS Tychy. Tyszanie, a konkretniej Jacek Hewlik, podwyższył prowadzenie zespołu trzy minuty po wznowieniu gry. Gospodarze zdobyli kontaktowego gola w 25 minucie, ale niespełna 60 sek. później Patryk Szachnitowski ponownie podwyższył. Zawodnicy AZS UŚ jednak nie poddawali się i w 33. min. ponownie zdobyli kontaktowego gola. W końcówce spotkania postawili wszystko na jedną kartę wycofując bramkarza. Fakt ten wykorzystał… bramkarz GKS – Rafał Krzyśka, który na 50 sek. przed końcem zdobył czwartego gola dla tyszan. Natomiast sześć sek. przed końcową syreną Słonina ustalił wynik meczu na 5:2 dla GKS Tychy.
Dzięki zdobytym punktom zespół Romana Trojanowskiego zbliżył się do rywali. W następnej kolejce GKS zmierzy się na wyjeździe z liderem Futsal Ekstraklasy – AZS UG Gdańsk. Pojedynek ten rozegrany zostanie w piątek (08.11.) o godz. 19.30.
AZS UŚ Katowice – GKS Tychy 2:5 (0:1). Bramki: Słonina 2, Hewlik, Szachnitowski i Krzyśka.
GKS Tychy: Krzyśka (Modrzik) – Słonina, Myszor, Głód, Hewlik, Prażmo, Maławy, Jania, Szachnitowski, B. Sitko, Sojka i M. Sitko.

