Piłkarze GKS Tychy bezbramkowo zremisowali na wyjeździe z Okocimskim KS Brzesko. Tyszanie zajmują 13. miejsce w tabeli I ligi.
Spotkanie w Brzesku nie było porywającym widowiskiem, w którym jednak nie brakowało walki. W pierwszej części gry dominowali gospodarze, choć obie drużyny grały spokojnie, wyczekując błędu zespołu rywali. Zawodnicy GKS oddali raptem jeden celny strzał na bramkę… Marek Igaz także nie miał za wiele pracy. Uderzenia zawodników gospodarzy były groźne, jednak niecelne. Tyski bramkarz tylko raz musiał, ale zdołał przenieść piłkę nad poprzeczką. Jeszcze przed przerwą zawodnicy OKS domagali się rzutu karnego, ale sędzia nie zdecydował się odgwizdać przewinienia zawodnika GKS.
Po zmianie stron spotkanie nieco się ożywiło, także za sprawą podopiecznych Jana Żurka. Jednak gra rozpoczęła się od kontuzji kapitana GKS – Łukasza Kopczyka, którego zastąpił Tomasz Balul. Pierwszą groźną sytuację zmarnował Daniel Mąka, którego uderzenie z ostrego kąta padło łupem bramkarza gospodarzy. W 67. min. o dobrej dyspozycji przekonał trenera broniąc strzał z niewielkiej odległości Marek Igaz.
W końcówce meczu drugą żółtą, a w konsekwencji czerwoną kartkę otrzymał Mateusz Mączyński. Nie wpłynęło to jednak na wynik pojedynku i GKS Tychy w Brzesku wywalczył tylko jeden punkt.
Okocimski KS Brzesko – GKS Tychy 0:0.
GKS: Igaz – Małkowski, Kopczyk (48. Balul), Masternak, Mączyński – Mąka (80. Chomiuk), Žunić, Čarnota, Lisowski, Dzięgielewski (87. Gąsior) – Smółka.

