GKS Tychy: Pewna wygrana koszykarzy

0
69

W piątej kolejce II ligi koszykówki GKS Tychy pokonał 91:72 MOSiR Cieszyn. Było to piąte zwycięstwo tyszan w tym sezonie i drużyna bez strat prowadzi w tabeli.
Koszykarze GKS Tychy nadal kroczą zwycięskim szlakiem. W czterech meczach zdobyli komplet punktów i nic dziwnego, że kibice wierzyli w ich zwycięstwo także w dzisiejszym spotkaniu zwłaszcza, iż ich rywalem była jedna z niżej notowanych drużyn w tabeli – MOSiR Cieszyn .
Prowadzący w tym meczu tyski zespół drugi trener Wojciech Jagiełka, wysłał na parkiet piątkę: Dziemba, Weiss, Bzdyra, Deja, Sebrala. Jak się okazało, musiało upłynąć trochę czasu, zanim gra tyszan zaczęła przynosić punktowe efekty. Sporo błędów, mało skuteczna gra w defensywie i pod koszem rywali spowodowały, że gra tyszan była początkowo mało przekonująca. GKS objął co prawda prowadzenie, ale rywale rzutami z dystansu niwelowali przewagę. Na szczęście w pierwszej kwarcie skutecznością błysnął Tomasz Bzdyra, zdobywając 12 punktów. Lepiej tyski zespół zaczął się prezentować po wejściu na parkiet Olczaka i Markowicza i ostatecznie drużyna zakończyła pierwszą odsłonę z 7 punktami przewagi. W drugiej, gospodarze całkowicie już panowali na parkiecie – Olczak, Dziemba, Markowicz i Deja dość spokojnie punktowali i zespół do przerwy prowadził 47:25.
W kolejne kwarcie GKS Tychy systematycznie powiększał przewagę, która w połowie tej części meczu urosła do 29 punktów. Niemal każda starta gości, zbiórka czy przechwyt kończył się akcją punktową. Te kwartę tyszanie wygrali 25:14, a w meczu prowadzili 33 punktami (72:39).
W czwartej kwarcie gospodarze nadal mieli spora przewagę, zdarzały się jednak chwile dekoncentracji, przestoju i wówczas pozostawiali rywalom sporo swobody. To sprawiło, że pod koniec meczu przewaga GKS stopniała, nie na tyle jednak, by pokrzyżować plany odniesienia przez tyszan kolejnego, przekonującego zwycięstwa.
GKS Tychy – MOSiR Cieszyn 91:72 (27:20, 20:5, 25:14,19:33).
GKS Tychy: Bzdyra 18, Deja 12, Dziemba 10 (2 za 3), Weiss 9, Sebrala 6 oraz Olczak 19 (2), Markowicz 9, Biel 6, Lemański 2, Fenrych 0, Zub 0.
Na zdjęciu – Paweł Olczak
FOTO: Michał Giel.