W piątek, 25 października hokeiści GKS Tychy podejmowali na własnej tafli HC GKS Katowice. Mimo dużej przewagi tyszanie wygrali derby Górnego Śląska tylko 2:1.
Jak przystało na derby był to mecz walki, w którym każdy zawodnik dał z siebie sto procent swoich możliwości. Zawodnicy GKS Tychy chcieli się zrewanżować przyjezdnym za porażkę w I rundzie i od początku dyktowali warunki gry. Przez większość czasu krążek rozgrywany był pod bramką Ondreja Raszki.
Mimo wyraźnej przewagi tyszan, to katowiczanie jako pierwsi strzelili bramkę. W 25 minucie Marcin Słodczyk urwał się tyskim obrońcom i w sytuacji sam na sam pokonał Stefana Zigardiego. Na szczęście radość przyjezdnych nie trwała długo, bo już sześć minut później pierwszą bramkę w sezonie 2013/2014 strzelił Adrain Parzyszek.
Podopieczni Jiriego Sejby dominowali na tafli, jednak próżno było szukać potwierdzenia na tablicy wyników. Bramkowy remis utrzymywał się do 43 minuty, gdy tyszanie zadali ostateczny cios i po strzale Jana Stebera wyszli na prowadzenie, którego nie oddali do końcowej syreny.
– Chcieliśmy się zrewanżować za porażkę w Katowicach. Mieliśmy bardzo dużo sytuacji, których nie wykorzystaliśmy. Nasza skuteczność była dzisiaj porażająca, na szczęście strzeliliśmy o jedną bramkę dzisiaj – powiedział drugi trener GKS Tychy, Krzysztof Majkowski.
GKS Tychy – HC GKS Katowice 2:1 (0:0, 1:1, 1:0)
0:1 – M. Słodczyk – T. Bigos (24:25),
1:1 – A. Parzyszek – J. Witecki – M. Baranyk (31:43),
2:1 – J. Steber – K. Guzik (42:02).
Kary: 2 min. – 8 min.
GKS Tychy: Zigardy – Kotlorz, Sulka; Woźnica, Bagiński, Vitek – Mojzisz, Wanacki; Łopuski, Galant, Steber (2) – Havlik, Sokół; Baranyk, Parzyszek, Witecki – Rzeszutko, Guzik, Piorun.
HC GKS Katowice: Raszka – Bigos, Zukal (2); Drzewiecki, Frączek, Bepierszcz – Danko (4), Krokosz; Musiał, Słodczyk, Szewczyk- Podsiadło, Kostromitin; Mikes, Szymański, Przygodzki – Jaskólski, Różycki.

