John Murray zatrzymał tyszan

0
82

Nie był to udany weekend dla hokeistów GKS Tychy. Po piątkowej porażce w Katowicach 2:3, w niedzielę tyszanie przegrali na własnej tafli z Ciarko PBS Bank Sanok aż 0:5. Kolejny raz o porażce przesądziła fatalna skuteczność.
Trzeba przyznać, że pierwsza tercja niedzielnego spotkania była stosunkowo wyrównana. Obie drużyny miały sytuacje, ale to goście byli bardziej skuteczni. W 15. minucie jako pierwszy na listę strzelców wpisał się Bartłomiej Pociecha, który wykorzystał zamieszanie pod bramką Stefana Zigardiego. Cztery minuty później Justin Chwedoruk mierzonym strzałem podwyższył na 0:2.
Druga tercja to ponownie festiwal nieskuteczności tyskich zawodników, którzy mocno obijali krążkiem bramkarza gości. Mimo dużej liczby strzałów gospodarze nie zdołali strzelić kontaktowej bramki. Co gorsza sanoczanie byli w tym spotkaniu zabójczo skuteczni i w 28. minucie udało im się zdobyć trzecią bramkę. Tym razem na listę strzelców wpisał się Marek Strzyżowski, który wykończył szybką kontrę.
Już na początku trzeciej tercji jasne było, że to spotkanie nie skończy się dobrze dla tyskich zawodników. W 43. minucie po strzale Bogusława Rąpały błąd popełnił Stefan Zigardy i w dużym stopniu przyczynił się do utraty gola. Dzieła zniszczenia dokonał Jeff Terminesi, który w 54. minucie ustalił wynik na 0:5 dla przyjezdnych.
Zawodnicy GKS Tychy oddali w tym spotkaniu 57 strzałów, z których żaden nie został zamieniony na bramkę. Tyszanie zbyt anemicznie rozgrywali również przewagi, w których nie potrafili skutecznie zagrozić rywalom. Konsekwencją dwóch weekendowych porażek jest spadek w tabeli PHL na miejsce piąte.
– Mieliśmy dużo okazji i żadnej nie wykorzystaliśmy. Wiedzieliśmy, że sanoczanie dobrze grają w przewagach, dlatego staraliśmy się uniknąć kar. Mimo to dwie bramki straciliśmy w osłabieniu. Brakuje w naszej grze skuteczności. We wszystkich przegranych spotkaniach mieliśmy sporo okazji, których nie wykorzystaliśmy. Musimy nad tym pracować na treningach – powiedział po spotkaniu trener Jiri Sejba.
GKS Tychy – Ciarko PBS Bank KH Sanok 0:5 (0:2, 0:1, 0:2)
0:1 – Pociecha – Mahbod – Strzyżowski (14:29)
0:2 – Chwedoruk – Kloz – Strzyżowski (18:30) 5/4
0:3 – Strzyżowski – Chwedoruk – Pociecha (27:05)
0:4 – Rąpała (42:13)
0:5 – Terminesi – Vozdecky – Richter (53:41) 5/4
 
Kary: 18 – 16 min.
Widzów: 2000
 
GKS Tychy: Zigardy – Kotlorz, Sulka (2); Vitek, Bagiński (12), Woźnica – Mojzis, Gwiżdż; Guzik, Galant, Witecki – Havlik, Sokół; Baranyk, Parzyszek, Rzeszutko (2) – Wanacki, Sowa; Piorun.
 
Ciarko PBS Bank KH Sanok: Murray – Urban, Richter (4); Vozdecky, Szinagl, Haluza – Kloz (4), Rąpała (2); Strzyżowski, Mahbod (2), Chwedoruk – Pociecha, Terminesi; Kostecki, Milan, Mermer – Dolny, Demkowicz; Wilusz, Biały.