Futsalowcy GKS Tychy przegrali w 3. kolejce Futsal Ekstraklasy z Wisłą Krakbet Kraków 4:9.
Pierwsza część gry toczyła się pod dyktando gości – po siedmiu minutach gry było już 0:5, a krakowianie wykorzystywali każdy błąd tyskiej defensywy. Sygnał do odrabiania strat dał Szymon Głód, który trafił piłką w słupek. Jednak chwilę później Piotr Myszor wykończył akcję Jacka Hewlika i Sławomira Maławego. 45 sek. później Myszor podał do Maławego, który zdobył drugiego gola dla GKS.
Druga część gry rozpoczęła się od rzutu karnego dla Wisły. Jednak Rafał Krzyśka kapitalnie odbił piłkę uderzoną przez rywala. Okazję do zmniejszenia dystansu do rywali miał Piotr Myszor, jednak dobrze spisywał się bramkarz rywali. Goście natomiast skutecznie wykończyli jedną z kontr. Tyszanie, mimo dużej straty do Wisły nie poddawali się, ale szanse zmarnowali Michał Słonina i Marek Kołodziejczyk. Tymczasem krakowianie zdobyli kolejne dwie bramki. Odpowiedział na nie dwukrotnie Jacek Hewlik – w obu przypadkach celnie uderzał z dystansu. Na sekundę przed końcem goście mogli zdobyć 10 gola. Jednak zmarnowali przedłużony rzut karny.
Mecz został przerwany w 36. min., kiedy to po starciu z rywalem przytomność stracił Szymon Głód. Zawodnik został przewieziony do szpitala.
GKS Tychy – Wisła Krakbet Kraków 4:9 (2:5). Bramki: Myszor, Maławy i Hewlik 2.
GKS: Krzyśka – Myszor, Maławy, Jania, Hewlik – Kołodziejczyk, B. Sitko, Słonina, Głód – Sojka.

