Remis w Niepołomicach

0
48

Gol Pawła Smółki uratował remis GKS Tychy w wyjazdowym meczu z Puszczą Niepołomice. Mimo wywalczonego punktu sytuacja tyszan wciąż jest nie do pozazdroszczenia.
W ostatnich spotkaniach zespół Tomasza Fornalika spisywał się bardzo słabo. Szczególnie w defensywie tyszanie mieli problemy, co skończyło się utratą aż 12 goli w pięciu meczach.
O problemach gry obronnej GKS Tychy można było się przekonać na początku spotkania w Niepołomicach. Już w 7. min. gospodarze objęli prowadzenie, a Maciej Budka, który zastąpił Piotra Misztala, był bezradny wobec fantastycznego uderzenia z dystansu zawodnika Puszczy. Piłka po strzale z ponad 20 m wpadła w samo okienko tyskiej bramki.
Po objęciu prowadzenia gospodarze przejęli inicjatywę. Budka miał sporo szczęścia w kilku sytuacjach, kiedy to piłka minimalnie mijała cel. Jedyną groźną okazję tyszanie stworzyli sobie w końcówce pierwszej części. Indywidualną akcję uderzeniem z dystansu kończył Damian szczęsny, ale piłka przeleciała nad bramką.
Po przerwie sygnał do odrabiania strat dał Paweł Smółka, ale jego uderzenie z narożnika pola karnego trafiło w ręce bramkarza. Chwilę później kapitalnie z dystansu uderzył Szczęsny, ale piłka odbiła się od słupka.
Jednak w 67. min. Smółka doprowadził do wyrównania. Najskuteczniejszy zawodnik GKS Tychy przytomnie zachował się w polu karnym po dośrodkowaniu Bartosza Flisa i z bliska pokonał bramkarza rywali.
Kilka minut później gola zdobył Čarnota, ale sędziowie dopatrzyli się pozycji spalonej słowackiego pomocnika. Gospodarze także mieli okazję, ale piłka trafiła w słupek bramki Budki. Tuż przed końcem spotkania zawodnik Puszczy musiał opuścić boisko z powodu drugiej żółtej kartki, co jednak nie spowodowało zmiany wyniku.
Puszcza Niepołomice – GKS Tychy 1:1 (1:0). Bramka: Smółka (67.).
GKS Tychy: Budka – Krajanowski, Kopczyk, Masternak, Chomiuk – Małkowski, Čarnota, Gąsior, Mąka (46. Flis), Szczęsny (85. Mączyński) – Smółka (80. Dzięgielewski).