W piątek w siedzibie Miejskiego Zarządu Ulic i Mostów odbyło się spotkanie mieszkańców ul. Paproci z przedstawicielami kilku wydziałów Urzędu Miasta, MZUiM i Miejskiego Zarządu Komunikacji.
Mieszkańcy chcieli poznać rozwiązanie dotyczące skomunikowania ul. Paproci z centrum miasta (i wyjazdem w kierunku Bielska). Jak się bowiem okazuje, w momencie zakończenia modernizacji DK1, ilekroć będą chcieli dostać się do centrum miasta lub w kierunku Bielska, będą musieli dodatkowo przejechać około 10-kilometrowy odcinek w stronę Katowic – do węzła Kostuchna – i z powrotem (do tej pory, aby skręcić z ul. Paproci w lewo, wycięto część metalowych barier oddzielających pasy, teraz takiej możliwości nie będzie). Mieszkańcy obliczyli, iż pokonując średnio ten odcinek dwa razy dziennie, przejadą co miesiąc ok. 600 km, a to wydatek ok. 210 zł. Dlatego zaczęli protestować.
– Protest zaczął się niedawno, ale w sprawie ul. Paproci interweniujemy od kilkunastu lat, prosząc i domagając się rozwiązania problemu – mówi Anita Skapczyk, mieszkanka ul. Paproci i przewodnicząca Zarządu Osiedla Wartogłowiec. – Powinien on być rozwiązany już na etapie projektowania modernizacji DK 1. Co więcej, jeszcze pół roku temu, kiedy już trwały roboty na Beskidzkiej, można było pomyśleć o tej inwestycji, rozpocząć procedurę wykupu gruntów i nie dopuścić do takiej sytuacji. Tymczasem naszą sprawą zainteresowano się dopiero teraz, kiedy zaczęliśmy protestować.
Podczas spotkania dyrektor MZUiM Wojciech Łyko przedstawił propozycję tymczasowego rozwiązania, a właściwie pierwszego etapu. Znalazło się ono także w piśmie do mieszkańców. Czytamy w nim m.in.:
„Docelowo zaprojektowane przez MZUiM rozwiązanie będzie realizowane. Jednak obecnie w budżecie miasta brakuje środków na wykonanie tak dużej inwestycji. Jej szacunkowy koszt to blisko 12 mln zł (7,7 mln budowa drogi + ok. 4 mln zł – koszt wykupu gruntu)” (…) „Proponujemy Państwu realizację I etapu inwestycji, czyli wydzielenia części projektowanej drogi (sześciometrowego odcinka jezdni) i utwardzenie tego pasa ruchu kruszywem w śladzie drogi projektowej. W pierwszej kolejności będą przeprowadzone niezbędne prace ziemne, takie jak wyrównanie terenu. Na tak przygotowany grunt nałożona zostanie około 25-centymetrowa warstwa tłucznia. Takie rozwiązanie jest stosowane także w innych częściach miasta.
„Realizacja tego projektu wymaga uzgodnienia z właścicielami gruntów możliwości wejścia w teren. Trwają już prace nad przygotowaniem dokumentacji, by jak najszybciej uzyskać zgodę na czasowe wejście w teren. Jednocześnie rozpoczniemy procedurę wykupu terenu objętego projektem. Liczymy, że mieszkańcy sprzedadzą grunt po cenach rynkowych (kwotach zaproponowanych przez państwa w liście skierowanym do prezydenta miasta). (…) Częścią I etapu inwestycji będzie także położenie asfaltu na blisko 200 metrowym zjeździe z ul. Beskidzkiej na ul. Paproci”.
Jak stwierdziła obecna na spotkaniu Katarzyna Szymkowska, naczelnik wydziału gospodarki nieruchomościami, rozmowy z właścicielami gruntów mają rozpocząć się już jutro i będą kontynuowane w najbliższych dniach.
Mieszkańcy wstępnie zaakceptowali projekt przedstawiony przez MZUiM, jednak domagali się pisemnego zobowiązania z podaniem konkretnych dat. Po spotkaniu przekazali nam swoje stanowisko, w którym czytamy:
„Na spotkaniu z mieszkańcami MZUiM przedstawił plan powrotu do budowy drogi umożliwiającej wydostanie się piesze, samochodowe z ulicy Paproci. Mieszkańcy przystali na przedstawioną koncepcję, jednak obawiają się, że nie zostanie ona zrealizowana i skończy się tak jak do tej pory na obietnicach, które nie zostaną zrealizowane. W związku z powyższym, decyzję o przystąpieniu do środowego protestu uzależniają od otrzymania pisemnego zobowiązania od Władz Miasta, że do momentu uruchomienia zaproponowanej drogi zostanie utrzymany lewoskręt na ulicę Beskidzką z ulicy Paproci. Ustalono termin dostarczenia w/w zobowiązania do wtorku 16/07/2013 godzina 12.”.
Protest – blokada DK 1 – ma się odbyć w środę, 17.07, o godz. 12.
Na zdjęciu: Sylwia Sobota, jedna z protestujacych mieszkanek oraz fragment ul. Paproci.
Foto: Michał Giel

