Świat bez książki jest uboższy

0
42

W poniedziałek, 22 kwietnia, Bożena Kozieńska, wspólnie z uczniami z Zespołu Szkół nr 2 w Tychach, zorganizowała kolejne już „czytanie z niedźwiadkami”. Nie zabrakło książeczek i małych prezentów. Oprócz wspólnego głośnego czytania, dzieci bawiły się na skwerze ze starszymi kolegami i koleżankami. Dziś, 23 kwietnia, w Dniu Międzyna rodowego Święta Książki, Bożena Kozieńska, wspólnie z nauczycielkami z innych szkół, zapoczątkowała tyskie czytanie w przestrzeni publicznej pod hasłem: „Tychy dobre miejsce do czytania”. Uczniowie i nauczyciele czytali na głos w pobliżu urzędu miasta. We wspólnym czytaniu wzięła udział młodzież z ZS, nr 2, ZS nr 4, ZS nr 5, oraz Szkoły Podstawowej nr 11.
Bożena Kozieńska od lat stara się pokazać, że świat bez książki, to świat o wiele uboższy. Pracuje w bibliotece Zespołu Szkół nr 2, i nic jej, oraz jej kolegów z bibliotek, ostatnio tak nie zbulwersowało, jak pomysł połączenia bibliotek szkolnych i publicznych. – Owszem, głównym zadaniem bibliotek jest gromadzenie, opracowanie i udostępnianie zbiorów – mówi Bożena Kozieńska. – Nie trzeba dodawać, że biblioteka szkolna to często miejsce tzw. pierwszego kontaktu z książką, uczeń ma tu książkę w zasięgu wzroku i ręki. Staram się kupować, oprócz lektur, takie pozycje, które interesują uczniów, nauczycieli, a także rodziców. – Nie każdy jednak wie, że bibliotekarz to także nauczyciel – podkreśla Bożena Kozieńska. – Wielu z nas, oprócz wykształcenia pedagogicznego, ma ukończone studia z informatyki, ja np. z doradztwa zawodowego. Nasz czas pracy to 31 godzin miesięcznie. Stąd były zarzuty, że biblioteki są za krótko otwarte. Ale gdyby policzyć godziny od 8 do 14, to okazałoby się, że czas pracy bibliotekarzy skończył się już w czwartek. Trzeba dodać, że czas pracy nauczycieli to 19 godzin w tygodniu. Bibliotekarz musi też zrobić zakupy w księgarni, zorganizować lub pójść z uczniami na spotkanie z pisarzem, na prelekcje, wykłady, pogadanki, na wystawę, a do tego obowiązkowo uczestniczyć w szkoleniach i kursach. To czas już nie policzony.
Bożena Kozieńska podobnie jak jej koleżanki, bierze udział we wszystkich akcjach, np. „Cała Polska czyta dzieciom”, sama też podejmuje się organizacji konferencji, czy innych form pobudzających czytelnictwo. W październiku planuje konferencje „Media w szkole”. Szuka też sponsorów, którzy dadzą pieniądze czy to na zakup książek, czy na inną działalność.
Ma szczęście, bo wszyscy dyrektorzy, łącznie z obecnym, traktują jej bibliotekę jako jeden z fundamentów szkoły, a nie kwiatek do kożucha. Ostatnio znowu dostała pieniądze na zakup książek, więc na półkach pojawiły się nowe pozycje, o które prosili uczniowie i nauczyciele.
Foto: Michał Giel