Dwaj tyszanie biorący udział w zimowej wyprawie na Broad Peak (8047 m n.p.m.), Adam Bielecki i Artur Małek są w bazie na wysokości 4900 m n.p.m. i obaj czują się dobrze – powiedział dziś rano stacji TVN Artur Hajzer, szef projektu „Polski Himalaizm Zimowy 2010-2015”. Wiąż nie ma wieści o Macieju Berbece i Tomku Kowalskim, którzy zaginęli podczas zejścia ze szczytu.
Przypomnijmy: 5 marca około godziny 18. Adam Bielecki, Artur Małek, Maciej Berbeka i Tomasz Kowalski jako pierwsi w historii zdobyli zimą szczyt Broad Peak w Karakorum.
Poprzednio w portalu (6 marca, godz. 18.20):
6 marca o godzinie 21.30 czasu lokalnego (17.30 czasu polskiego) himalaista Adam Bielecki oraz dwaj pomocnicy Amin Ullah i Shaheen Baig dotarli do bazy na wysokości 4900 m. Na miejscu jest z nimi kierownik wyprawy Krzysztof Wielicki – podaje serwis tvn24.pl.
Późnym wieczorem czasu lokalnego, na polecenie kierownika z obozu 4 na 7600 m do bazy zaczęli się wycofywać również Artur Małek i Karim Hayyat. Są już poniżej obozu 3 na 7000 m. Początkowo mieli oni zostać w obozie 4 na noc i czekać na dwóch zaginionych, Macieja Berbekę i Tomasza Kowalskiego.
Poprzednio w portalu (6 marca, godz. 13.20):
Artur Małek oraz Pakistańczyk Karim Hayyat, który wyszedł pomóc Polakom zostają na noc w obozie 4 na wysokości 7400 metrów – podaje serwis tvn24.pl. – Na dół schodzi Adam Bielecki, drugi z polskich himalaistów, którym udało się we wtorek dotrzeć do obozu.
Wciąż nie ma żadnych informacji o pozostałej dwójce himalaistów, którzy wczoraj stanęli na szczycie Broad Peak (8047 m) – Macieju Berbece i Tomaszu Kowalskim. Nie wiadomo tez na razie jak długo w obozie 4 będą mogli pozostać Artur Małek i Karim Hayyat, ponieważ zbliża się załamanie pogody. – Do godziny 10 wszyscy muszą być niżej niż 7000 metrów. To jest taka wysokość bezpieczeństwa – powiedział Artur Hajzer stacji TVN24.
Poprzednio w portalu (6 marca, godz. 9.30):
Jak poinformował Artur Hajzer, szef projektu „Polski Himalaizm Zimowy 2010-2015”, Adam Bielecki i Artur Małek są bezpieczni w obozie 4 na wysokości 7400 m n.p.m.
Niestety do obozu nie dotarli do tej pory Maciej Berbeka i Tomasz Kowalski. Himalaiści spędzili noc na przełęczy na wysokości 7900 m n.p.m, bez zapasów żywności i sprzętu biwakowego. Od godz. 4. czasu polskiego nie ma z nimi kontaktu. Z bazy idą do góry Pakistańczycy wspierający polską wyprawę, Shaheen Baig i Amin Ullah. Ich zadaniem jest dotarcie do schodzących i pomoc w zejściu do bazy.
Zdjęcie: http://polskihimalaizmzimowy.pl/

