Futsal: porażka z Pogonią

0
44

W dzisiejszym meczu 16. kolejki Futsal Ekstraklasy GKS Tychy przegrał na własnym parkiecie z Pogonią 04 Szczecin 2:6. Oba gole dla tyszan zdobył Adam Wolak.
Lepiej spotkanie rozpoczęli podopieczni Grzegorza Morkisa, którzy po kontrze Michała Słoniny mogli wyjść na prowadzenie. Jednak atak gospodarzy w ostatniej chwili został zablokowany. W 8. min. wynik meczu otworzył Tubacki – w łatwy sposób ograł Pękalę i pokonał tyskiego bramkarza. Od tego momentu lekką przewagę osiągnęli portowcy, nie potrafili jednak znaleźć sposobu na dobrze dysponowanego Modrzika. Po niespełna kwadransie gry Adam Wolak płaskim strzałem zakończył akcję Słoniny. Warto odnotować, iż w 16. min. goście przestrzelili przedłużony rzut karny, a tuż przed końcem pierwszej części gry Wolak minimalnie chybił z kilku metrów.
Druga część gry zaczęła się od nieporozumienia Myszora ze Słoniną, co zakończyło się fatalnym kiksem tego drugiego. Inaczej było pod drugą bramką, gdzie Modrzik skapitulował po strzale Mikołajewicza. Ten sam zawodnik po pół godzinie gry podwyższył, a to wyraźnie podcięło skrzydła tyszanom. Grzegorz Morkis zdecydował się wycofać bramkarza i ten manewr przyniósł gościom trzy gole. Tylko jednym celnym trafieniem popisał się natomiast Adam Wolak…
Tyszanie, mimo iż nie zagrali dobrego meczu, nie zasłużyli na tak wysoką porażkę, co zauważył Grzegorz Morkis.
– Wynik nie odzwierciedla przebiegu spotkania, bo do stanu 3:1 dla Pogoni, graliśmy jak równy z równym. Chcąc ratować wynik wycofaliśmy bramkarza, co bezlitośnie wykorzystali rywale, którzy dobili nas strzałami do pustej bramki – mówił trener tyszan.
Podopieczni Grzegorza Morkisa z dorobkiem 15 punktów wciąż zajmują dziewiąte miejsce, a do miejsca dającego grę w fazie play off tracą pięć oczek. Liderem jest Pogoń 04 Szczecin.
Kolejne spotkanie GKS Tychy rozegra na wyjeździe z Marwitem Toruń. Mecz ten odbędzie się w piątek, 15. lutego.
GKS Tychy – Pogoń 04 Szczecin 2:6 (1:1). Bramki: Wolak 2.
GKS: Modrzik – Myszor, Słonina, Wolak, Harazim, Włodarek, Pękala, Jagiełło, Marynowicz, Kołodziejczyk.
Foto: Michał Giel