GKS: Czeska lekcja futbolu

0
61

Piłkarze GKS Tychy otrzymali dobrą lekcję od swoich czeskich kolegów przegrywając 0:3 Slezský FC Opava. W drugim meczu zremisowali z Rekordem Bielsko-Biała 1:1.
Sparingowa potyczka z czeskim drugoligowcem była dobrą lekcją dla tyskich zawodników. Niemalże od początku gry dominowali goście, którzy w 20. min. objęli prowadzenie. Do wyrównania mógł doprowadzić tuż przed przerwą Damian Szczęsny, jednak w decydującym momencie został powstrzymany. W odpowiedzi jednak zawodnik gości wykorzystał nieporozumienie zawodników GKS i zdobył „gola do szatni”.
Drugą część gry od mocnego uderzenia rozpoczęli goście, którzy w 51. min. podwyższyli na 3:0. Rezultat mogli zmienić Łukasz Kopczyk i Dawid Jarka, jednak także im zabrakło szczęścia.
– Wynik pokazuje, że nie jesteśmy jeszcze tacy dobrzy, jak niektórzy może myślą. Mimo wszystko cieszę się, że zmierzyliśmy się z tak dobrym przeciwnikiem, który gra zupełnie inaczej niż polskie zespoły – powiedział po meczu Piotr Mandrysz.
Drugi sparing GKS był bardziej wyrównany. Już w 3. min. bowiem Kojdecki obronił rzut karny. Po nieco ponad pół godz. gry Imiela zdobył gola, jednak był w tej sytuacji na spalonym. Odpowiedź gości była skuteczna i do przerwy prowadzili goście. W drugiej połowie niewiele się działo, a honor GKS uratował testowany Michał Pyrlik. Strzelec 13 goli dla Unii Bieruń Stary napastnik w 90. min. doprowadził do wyrównania.
GKS Tychy – Slezský FC Opava 0:3 (0:2).
GKS: Igaz (46. Misztal) – Mańka, Kopczyk, Balul, Chomiuk – Bąk, Babiarz (46. Imiela), Kupczak, Rocki – Szczęsny, Jarka (69. Ściański).
GKS Tychy – Rekord Bielsko-Biała 1:1 (0:1). Bramka: Pyrlik (90.).
GKS: Kojdecki (46. Loska) – Małkowski (76. Chomiuk), Žunić, Masternak (46. Król), Mączyński – Łęszczak, Czupryna, Imiela (46. Babiarz), Wawoczny, Bizacki – Ściański (46. Pyrlik).
Fot. Łukasz Sobala