Takiego wyniku w Tychach nie było bardzo dawno. W niedzielę, 6 stycznia hokeiści GKS Tychy rozgromili Zagłębie Sosnowiec aż 12:1 i awansowali na drugie miejsce w tabeli PLH.
Na tle słabego zespołu z Sosnowca podopieczni trenera Petra Kremena prezentowali się dobrze. Dość nieoczekiwaną gwiazdą spotkania został Jakub Wanacki, który na przełomie drugiej i trzeciej tercji skompletował pierwszego hattricka w barwach GKS Tychy.
Tyszanie od początku zdecydowanie przeważali i już w 3. minucie otworzyli wynik spotkania. Autorem pierwszego trafienia był Michał Kotlorz, który pokonał Michała Elżbieciaka strzałem z niebieskiej. Dziesięć minut później podczas gry w osłabieniu Adrian Parzyszek zaskoczył sosnowiczan szybką kontrą i umieścił krążek w siatce. Na kolejne trafienia nie trzeba było długo czekać. W 15. minucie bramkarz gości dwukrotnie skapitulował po strzałach Mikołaja Łopuskiego i Adama Bagińskiego. Wynik tercji na 5:0 ustalił Łukasz Sokół, który w 19. minucie huknął z niebieskiej. Po tym trafieniu w bramce gości stanął Bartłomiej Nowak.
W drugiej odsłonie tyszanie zagrali nonszalancko, ale mimo to strzelali kolejne bramki. W 28. minucie swoje drugie trafienie zaliczył Łukasz Sokół, tym razem po perfekcyjnym podaniu Adriana Parzyszka. Dwie minuty później sosnowiczanie zdołali strzelić honorowego gola. Zamieszanie pod tyską bramką wykorzystał Marcin Kozłowski, który dostał podanie od swojego brata Tomasza. W drugiej tercji miejscowi jeszcze dwukrotnie zdołali pokonać Bartłomieja Nowaka. W 34. minucie po raz drugi na listę strzelców wpisał się Mikołaj Łopuski, a sekundę przed końcową syreną gola zdobył Jakub Wanacki.
W trzeciej tercji tyszanie zagrali nieco lepiej, ale nie ustrzegli się błędów w obronie. Mimo to, nie stracili żadnej bramki, a dzięki dobrej grze w ataku zdołali strzelić kolejne. W 49. minucie Jakub Wanacki wykorzystał dokładne podanie Radosława Galanta, a minutę później dobijając strzał Adriana Parzyszka skompletował hattricka. W 54. minucie ładnym strzałem popisał się Adrian Parzyszek, który umieścił krążek pod poprzeczką. Wynik spotkania ustalił Kacper Guzik. Nowy nabytek tyskiej drużyny przeprowadził indywidualną akcję, po której pewnym strzałem pokonał bramkarza gości.
– Udało mi się zdobyć hattricka, co było dużą zasługa kolegów. Wykładali dokładnie krążek, mi pozostało jedynie strzelać. Mieliśmy takie założenie, żeby od początku na nich ruszyć. Wiedzieliśmy, że jeżeli będziemy mieli przewagę kilku bramek to odbierzemy im chęć do gry. Pierwszą tercję udało nam się wygrać 5:0, a później kontrowaliśmy przebieg gry – powiedział bohater spotkania, Jakub Wanacki.
GKS Tychy – Zagłębie Sosnowiec S.A. 12:1 (5:0, 3:1, 4:0)
1:0 M. Kotlorz – M. Baranyk – A. Parzyszek (02:33) 5/4
2:0 A. Parzyszek – M. Baranyk (13:08) 4/5
3:0 A. Bagiński – R. Simicek (14:35) 5/4
4:0 M. Łopuski – M. Csorich – J. Wanacki (14:48)
5:0 Ł. Sokół – A. Parzyszek (18:41)
6:0 Ł. Sokół – A. Parzyszek – B. Janos (27:12) 4/5
6:1 M. Kozłowski – T. Kozłowski (29:28) 4/5
7:1 M. Łopuski – R. Galant – B. Janos (33:08)
8:1 J. Wanacki – J. Witecki – M. Łopuski (39:59)
9:1 J. Wanacki – R. Galant (48:28) 4/5
10:1 J. Wanacki – A. Parzyszek – B. Janos (50:00) 5/4
11:1 A. Parzyszek – M. Baranyk – B. Janos (53:27)
12:1 K. Guzik – Ł. Sośnierz (58:09)
Kary: 14 – 24 min.
GKS Tychy: Witek (Sobecki) – Jakes (2), Dutka; Woźnica, Simicek, Bagiński – Csorich, Wanacki; Łopuski, Galant, Witecki – Sokół, Kotlorz (4); Baranyk (2), Parzyszek, Janos (4) – Majkowski Ciura; Przygodzki, Sośnierz, Guzik (2).
Zagłębie Sosnowiec: Elżbieciak (Nowak) – Działo (2), Kulik; Szewczyk (2), Cychowski (2), Zachariasz (2) – Kuc, Duszak; M. Kozłowski, T. Kozłowski, Podsiadło – Kołodziej, Jaskólski (2); Nahunko, Twardy (2); Baca, Jaskólski, Voznik, Majoch (10).
Foto: Michał Giel

