Futsal: Wyjazdowy patent GKS

0
33

Futsalowcy GKS Tychy we własnej hali prezentują się bardzo słabo, inaczej jednak jest na wyjazdach. Tyszanie wygrali w Katowicach z tamtejszym AZS UŚ 5:3, udowadniając, że poza Tychami GKS jest bardzo groźny.
Spotkanie AZS UŚ Katowice – GKS Tychy był pojedynkiem „o 6 punktów”, bowiem oba zespoły są sąsiadami w tabeli, a dzielił ich raptem jeden punkt. Podopieczni Grzegorza Morkisa od początku spotkania byli bardzo skoncentrowani, grając uważnie w obronie. Odważnie też atakowali, czego efektem był gol Wojciecha Marynowicza w 8. min. Kolejne dwie bramki zdobył Patryk Szachnitowski – jego gol w 13. min. ustalił wynik pierwszej części gry.
GKS o kapitalnie rozpoczął drugą część spotkania. Już minutę po wznowieniu gry Szachnitowski zdobył swojego drugiego i trzeciego dla swojej drużyny gola. Trzy min. później było już 4:0, a na listę strzelców wpisał się Damian Wojtas.
Od tego momentu coś się zacięło w grze tyszan, a do głosu doszli gospodarze. Katowiczanie w 27. min. strzelili pierwszego gola i przyspieszyli tempo. Po pół godzinie było już 4:2 dla tyszan, a na cztery minuty przed końcem meczu gospodarze zdobyli kontaktowego gola. To obudziło tyszan, którzy bardzo szybko odpowiedzieli celnym strzałem Sławomira Pękali.
Dzięki tej wygranej podopieczni Grzegorza Morkisa awansowali o jedną pozycję, spychając tym samym AZS UŚ Katowice na 10. miejsce. GKS wszystkie osiem punktów zdobył w meczach wyjazdowych.
Kolejny mecz tyszanie rozegrają we własnej hali. W niedzielę (2.12.) o godz. 18 podejmą przedostatni zespół Futsal Ekstraklasy – Gwiazdę Ruda Śląska.
AZS UŚ Katowice – GKS Tychy 3:5 (0:2). Bramki: Marynowicz, Szachnitowski 2, Wojtas i Pękala.
GKS: Modrzik (Betleja) – Wojtas, Szachnitowski, Trojanowski, Jegiełło, Pękala, Marynowicz, Harazim, Jania, Włodarek.