Na alejach Niepodległości i Piłsudskiego przystanki autobusowe zostały oznaczone QR-kodami. Co to takiego i do czego służy?
QR-kody (z ang. QR – quick response – „szybka reakcja”) to takie nieco bardziej skomplikowane kody kreskowe. – To, co dla ludzkiego oka jest obrazkiem złożonym z biało – czarnych kwadracików w obiektywie skanera przetworzone zostaje na łańcuch danych. W ten sposób łatwo jest zakodować np. link do strony www, wizytówkę czytelną dla telefonu czy krótką wiadomość tekstową – wyjaśnia Michał Gramatyka, zastępca prezydenta ds. gospodarki przestrzennej (na zdjęciu).
Jak to działa?
Korzystanie z wynalazku jest banalnie proste. Jedyne, czego potrzebujemy to program do „czytania” kodów QR. Takich programów jest wiele dla najpopularniejszych systemów operacyjnych działających w telefonach – Androida, Windows Phone czy iOS. Po uruchomieniu takiego programu zaczyna działać aparat fotograficzny, a na ekranie telefonu ukazuje się okienko. Gdy w tym okienku znajdzie się QR-kod, słychać krótki sygnał dźwiękowy i program automatycznie przenosi nas do treści zawartych w QR-kodzie.
– Na naszych przystankach ta treść, to po prostu rozkład jazdy wszystkich autobusów odjeżdżających z przystanku w ciągu najbliższej godziny – tłumaczy Michał Gramatyka.
Warto dodać, że jeszcze w tym roku QR-kody pojawią się na przystankach przy ul. Edukacji i Budowlanych, aż po dworzec kolejowy.
Co jeszcze?
QR-kody na przystankach to jednak nie wszystko. Rozkład jazdy można także przeczytać za pomocą technologii zbliżeniowej RFID – na tej zasadzie działają zbliżeniowe karty płatnicze typu PayPass czy PayWave. Telefon posiadający obsługę tej technologii wystarczy zbliżyć do oznaczonego miejsca na tablicy z rozkładem jazdy, słychać będzie krótki sygnał dźwiękowy i rozkład jazdy pojawi się na ekranie aparatu.
Fot. E. Madej

