To kolejne nazwy jednej z głównych alei w Tychach. W sobotę, 10 listopada dyrektor Muzeum Miejskiego w Tychach Maria Lipok-Bierwiaczonek poprowadziła grupę tyszan na spacer aleją i opowiedziała o jej historii.
Wycieczka rozpoczęła się przy skrzyżowaniu Niepodległości – Bielska – Cienista, obok Parku Niedźwiadków. Tam też rozpoczęła się opowieść o powstawaniu tej części miasta. – Wyraźnie widać tu linie starodrzewu, która przypomina o dawnym przebiegu drogi Paprocańskiej – mówiła Maria Lipok-Bierwiaczonek. – Stara droga przecinała aleję Bielską pod innym katem niż dziś Aleja Niepodległości. Dopiero w latach 50. XX wieku „zagięto” ulicę, by łączyła się z Bielską pod kątem prostym.Watro zaznaczyć, że stara droga Paprocańska była wyasfaltowana już w latach 30.
Dyrektor Muzeum opowiedziała też historię Parku Niedźwiadków. – Kiedyś był tu podmokły teren, na którym rosły olszyny. Przez długie lata mieszkańcy używali na określenie tego miejsca nazwy „w olszynach”. Zawsze w Zielone Świątki palono tu ogniska, a ponieważ nie było jeszcze bloków i osiedli, widok stąd roztaczał się aż na Klimont, czyli Klemensową Górkę w Lędzinach, gdzie też w ten dzień palono ogniska.
W latach 50. gdy postępowała budowa Nowego Miasta Tychy, „olszyny” stały się zielonym klinem łączącym osiedla B, C i E. Powstał tu park, zwany początkowo parkiem Łataka – od nazwiska Mariana Łataka, ówczesnego dyrektora DBOR ( Dyrekcji Budowy Osiedli Robotniczych), przedsiębiorstwa budującego miasto. To on zabiegał o utworzenie parku i on zadecydował o umieszczeniu w nim rzeźb niedźwiadków, od których park wziął nazwę utrzymującą się do dziś. – Kiedy Augustyn Dyrda przedstawił trzy wersje rzeźby niedźwiadka, która miała stanąć zupełnie gdzie indziej, Marian Łatak tak się nimi zachwycił, że zadecydował, że wszystkie trzy staną właśnie w tym parku – opowiada Maria Lipok-Bierwiaczonek.
Dyrektor muzeum opowiedziała też o pierwszym w Tychach wieżowcu, na skrzyżowaniu Niepodległości i Czystej.
– Budynek został przez mieszkańców nazywany Chełmkiem, ponieważ na parterze mieścił się sklep firmowy fabryki obuwia w Chełmku – mówiła. – Wnętrze to zostało jednak zaprojektowane jako kawiarnia, która pierwotnie miała się tu mieścić. Kawiarni nigdy nie było, za to był najpiękniejszy sklep z butami w województwie, z holem wejściowym, piękną mozaiką i murowanym półeczkami na buty – oczywiście według projektu to nie buty miały być na nich eksponowane.
Na skrzyżowaniu Alei Niepodległości i ul. Grota Roweckiego dyrektor muzeum opowiedziała o budynku dawnego Miastoprojektu (dziś Urząd Skarbowy), zwróciła uwagę na odłączenie się w tym miejscu alei Niepodległości od starej drogi Paprocańskiej, przypomniała, że niegdyś w tym właśnie miejscu przebiegała granica pomiędzy gminami Tychy i Paprocany. Nawiązała też do historii obrony krzyża z 1979 roku. – Ówczesną ulicą Dzierżyńskiego przechodziły pochody pierwszomajowe. Przy budynku Miastoprojektu zawsze budowano trybunę. I z tej trybuny towarzysze mieli widok prosto na kamienny krzyż, ufundowany w 1887 roku przez małżonków Jakuba i Mariannę Czardybonów. To się nie podobało, podjęto więc decyzję o rozbiórce krzyża. Jednak wówczas duch w narodzie był już silny, mieliśmy już papieża Polaka i tyszanie spontanicznie i masowo sprzeciwili się usunięciu krzyża. Dla uspokojenia sytuacji komunistyczne władze odstąpiły od zamiaru usunięcia krzyża, zmieniono jednak trasę pochodów pierwszomajowych. Odtąd przechodziły one Aleją Rewolucji Październikowej, czyli dzisiejszą Niepodległości, a trybunę ustawiano w okolicach Urzędu Miasta i dzisiejszej szkoły muzycznej, czyli dawnego domu partii.
Maria Lipok-Bierwiaczonek opowiadała też o charakterystycznych cechach zabudowy wokół Alei Niepodległości, o projektantach miasta, o kolejnych etapach jego powstawania, o nigdy nie zrealizowanej koncepcji centrum autorstwa Kazimierza Wejcherta, które miało powstać na skrzyżowani tzw. osi zielonej i wykopu kolejowego.
W spacerze wzięła udział ok. trzydziestoosobowa grupa tyszan. Dla niektórych była to okazja do podzielenia się własnymi wspomnieniami, dla innych spotkanie z nieznaną im dotąd historią miasta. Wycieczka została przygotowana przez Muzeum Miejskie w Tychach z okazji Święta Niepodległości 11 listopada.
Foto: Eliza Madej

