Waldemar Fornalik, trener reprezentacji Polski w piłce nożnej, spotkał się w poniedziałek z młodzieżą w Zespole Szkół nr 1.
Gościowi towarzyszył popularny piłkarz Radosław Gilewicz, absolwent ZS 1, który trzy lata temu zakończył karierę sportową. Obecny był także Marcin Kuśmierz – prezes zarządu Akademii Piłki Nożnej GKS Tychy. Trzeba dodać, że dwaj uczniowie-piłkarze ZS 1, są laureatami nagrody Tyskie Orły: Mateusz Grzybek z klasy I d, reprezentant Polski w piłce nożnej do lat 17 (obrońca) i Paweł Florek z klasy I d, reprezentacyjny bramkarz U-17. Obu do stypendium zgłosiła Akademia Piłki Nożnej GKS Tychy a Mateusz Grzybek odebrał laur Tyskiego Orła właśnie podczas spotkania, z rąk Waldemara Fornalika.
Uczniowie zadawali trenerowi różnorodne pytania – od jego dzieciństwa począwszy, po kulisy ostatniego meczu Polski z Anglią. Waldemar Fornalik opowiadał, że mając zaledwie 24 lata, nabył uprawnienia do trenowania drużyn ekstraklasy. Jak był piłkarzem, zawsze uważał że fajniej być trenerem; kiedy nim został, doszedł do wniosku, że o wiele lepiej jest piłkarzowi. Wspominał zgrupowanie treningowe w Paprocanach, które tak mu się wtedy spodobały, że zdecydował się przeprowadzić do Tychów, mimo że mieszkając w Świętochłowicach, miał 15 min. drogi pieszo na stadion Ruchu Chorzów. Wiadomość o mianowaniu na trenera reprezentacji dotarła do niego w momencie, kiedy.. przycinał żywopłot wokół swego domu. O meczu Polska-Anglia wspomniał, że piłkarze po przełożeniu spotkania, wskutek emocji kładli się do snu pomiędzy 2 a 4 rano a już o 9 spotkali się na śniadaniu. Pocieszeniem był fakt, że w identycznej sytuacji byli przeciwnicy. Ma plan wyjścia z bardzo trudnej grupy eliminacyjnej MŚ a dodatkowym kłopotem jest terminarz, który zakłada rozegranie dwóch ostatnich meczy na boiskach przeciwników – Anglii i Ukrainy. Trener cieszy się ze zmian w PZPN, uważając, że jeśli dobrze dzieje się w związku, to na ogół przekłada się to na sytuację w polskiej reprezentacji.
Po spotkaniu trener wybierał się na Derby Śląska a zapytany czy kibicuje Ruchowi albo Górnikowi (z oboma klubami był związany), odpowiedział, że kibicuje polskiej piłce nożnej. Spotkanie w ZS 1 przebiegało w ciepłej atmosferze a Waldemar Fornalik pokazał, jak bardzo obce są mu cechy celebryty. Jest bezpośredni, rzeczowy, spokojny; nie przepadający za wywiadami i ciągłą obecnością w mediach, natomiast nie odmawiający spotkań z młodzieżą.
Foto: Michał Giel
Gościowi towarzyszył popularny piłkarz Radosław Gilewicz, absolwent ZS 1, który trzy lata temu zakończył karierę sportową. Obecny był także Marcin Kuśmierz – prezes zarządu Akademii Piłki Nożnej GKS Tychy. Trzeba dodać, że dwaj uczniowie-piłkarze ZS 1, są laureatami nagrody Tyskie Orły: Mateusz Grzybek z klasy I d, reprezentant Polski w piłce nożnej do lat 17 (obrońca) i Paweł Florek z klasy I d, reprezentacyjny bramkarz U-17. Obu do stypendium zgłosiła Akademia Piłki Nożnej GKS Tychy a Mateusz Grzybek odebrał laur Tyskiego Orła właśnie podczas spotkania, z rąk Waldemara Fornalika.
Uczniowie zadawali trenerowi różnorodne pytania – od jego dzieciństwa począwszy, po kulisy ostatniego meczu Polski z Anglią. Waldemar Fornalik opowiadał, że mając zaledwie 24 lata, nabył uprawnienia do trenowania drużyn ekstraklasy. Jak był piłkarzem, zawsze uważał że fajniej być trenerem; kiedy nim został, doszedł do wniosku, że o wiele lepiej jest piłkarzowi. Wspominał zgrupowanie treningowe w Paprocanach, które tak mu się wtedy spodobały, że zdecydował się przeprowadzić do Tychów, mimo że mieszkając w Świętochłowicach, miał 15 min. drogi pieszo na stadion Ruchu Chorzów. Wiadomość o mianowaniu na trenera reprezentacji dotarła do niego w momencie, kiedy.. przycinał żywopłot wokół swego domu. O meczu Polska-Anglia wspomniał, że piłkarze po przełożeniu spotkania, wskutek emocji kładli się do snu pomiędzy 2 a 4 rano a już o 9 spotkali się na śniadaniu. Pocieszeniem był fakt, że w identycznej sytuacji byli przeciwnicy. Ma plan wyjścia z bardzo trudnej grupy eliminacyjnej MŚ a dodatkowym kłopotem jest terminarz, który zakłada rozegranie dwóch ostatnich meczy na boiskach przeciwników – Anglii i Ukrainy. Trener cieszy się ze zmian w PZPN, uważając, że jeśli dobrze dzieje się w związku, to na ogół przekłada się to na sytuację w polskiej reprezentacji.
Po spotkaniu trener wybierał się na Derby Śląska a zapytany czy kibicuje Ruchowi albo Górnikowi (z oboma klubami był związany), odpowiedział, że kibicuje polskiej piłce nożnej. Spotkanie w ZS 1 przebiegało w ciepłej atmosferze a Waldemar Fornalik pokazał, jak bardzo obce są mu cechy celebryty. Jest bezpośredni, rzeczowy, spokojny; nie przepadający za wywiadami i ciągłą obecnością w mediach, natomiast nie odmawiający spotkań z młodzieżą.
Foto: Michał Giel

