24 października to Światowy Dzień Walki z Otyłością

0
61

Co czwarty Polak i co piąta Polka mają nadwagę. Głównym powodem narastania problemu jest rosnąca popularność fast-foodów i brak aktywności fizycznej. Lekarze alarmują – otyłość jest zabójcza.
Z medycznego punktu widzenia – rozmowa z lek. med. Markiem Krawczykiem, dyrektorem Szpitala Miejskiego w Tychach:
TT: Jakie są przyczyny otyłości?
Marek Krawczyk: Przede wszystkim to nadmierne spożywanie posiłków wysokokalorycznych. Chodzi o przyjmowanie zbyt dużej ilości bogatych w kalorie posiłków w stosunku do zapotrzebowania energetycznego organizmu i ograniczenie wysiłku fizycznego. Generalnie to wszystko sprowadza się do tzw. bilansu energetycznego. Organizm potrzebuje odpowiednią ilość kalorii do zabezpieczenia swojego podstawowego funkcjonowania. Jeżeli przyjmujemy zbyt dużo kalorii w stosunku do tego, co jest nam potrzebne, to pojawia się nadmiar, który organizm magazynuje. Jeżeli jeszcze do tego jadamy nieregularnie, to uczymy organizm, że dostawa produktów, które są mu niezbędne, jest nieregularna i wtedy on robi zapasy na momenty, kiedy nie ma dostawy tego produktu. To są główne przyczyny otyłości. W grę wchodzą także przyzwyczajenia żywieniowe, np. charakterystyczne tutaj dla Śląska, gdzie dieta jest tłusta, bogata w nasycone kwasy tłuszczowe i węglowodany. W tej chwili plagą jest także spożywanie tzw. fast-foodów, słodyczy oraz słodzonych napojów gazowanych. Dotyczy to zwłaszcza dzieci i młodzieży. Dodatkowo u pewnej grupy pacjentów pojawiają się tzw. predyspozycje genetyczne do otyłości, czyli organizm potrafi z niewielkiej ilości pożywienia wyprodukować dużo energii i dużo tłuszczu. Mówiąc prosto, jeżeli ktoś ma pewne rzeczy zapisane w genach, to zawsze kilka nadmiernych kilogramów będzie miał, nawet przy zachowaniu odpowiednich racji żywieniowych. Ci pacjenci mają dużo większy problem z utrzymaniem prawidłowej wagi oraz o wiele trudniej im zredukować masę ciała.
Czy do poradni chorób metabolicznych zgłasza się wielu pacjentów?
Wielu, ale ciągle zbyt mało w stosunku do wielkości problemu. Otyłość jest zaburzeniem bardzo częstym. To choroba cywilizacyjna związana ze sposobem odżywiania i trybem życia. Często trafiają do nas pacjenci z otyłością patologiczną.
Dlaczego otyłość jest szkodliwa?
Po pierwsze: nadmiar kilogramów obciąża nasz układ sercowo-naczyniowy. Po drugie: nadmiar tłuszczu (lipidów) przyspiesza miażdżycę. Po trzecie: otyłość predysponuje do rozwoju wielu schorzeń takich, jak: cukrzyca, choroby zwyrodnieniowe stawów, nadciśnienie tętnicze i choroba wieńcowa. A za tym idzie kwestia zawałów mięśnia sercowego, udarów mózgu i samego procesu miażdżycowego, które w istotny sposób wpływają na czas i jakość naszego życia.
Jak się leczy otyłość?
Leczenie otyłości polega na zwiększeniu ilości posiłków z jednoczesnym ograniczeniem ich kaloryczności poniżej poziomu, który wymusza uruchomienie przez organizm zdeponowanych w tkance tłuszczowej zapasów. Później, w odpowiednim momencie, wystarczy zbilansować ilość przyjmowanych kalorii do właściwego zapotrzebowania organizmu tak, żeby jedzenie nie powodowało wzrostu masy ciała.
Bardzo popularne, zwłaszcza wśród nastolatek, są tzw. diety cud. A przecież są one szkodliwe… Co zatem można jeść, żeby bezpiecznie schudnąć?
Jeść można wszystko, tylko w ograniczonej ilości. Do tego trzeba się ruszać. Aktywność fizyczna jest bardzo ważna. Jeżeli się chce schudnąć, powinno się jeść w małych ilościach, o regularnych porach. Jeżeli ktoś nie ma tendencji do tycia, to mogą to być trzy posiłki dziennie, jednak jeśli jest tendencja do otyłości, warto posiłki rozłożyć nawet na sześć mniejszych. Lepiej jeść częściej, a w mniejszych ilościach. Trzeba zwrócić uwagę także na to, żeby to nie były posiłki wysokokaloryczne. Ważne jest również, aby dużo pić i uprawiać sport. Trzeba się wystrzegać każdej tzw. diety cud. Wszystkie diety eliminacyjne w mniejszym lub większym stopniu szkodzą, bo zawsze pozbawiają nas jakiś makro czy mikroelementów, które są potrzebne do prawidłowego funkcjonowania organizmu. Właściwa dieta musi być bogata, ale wyważona w ilość kalorii. Pamiętać należy również o tym, że nie wolno jeść w nocy. Ostatni posiłek powinno się spożyć przed godziną 18. Bardzo istotne jest rozłożenie ciężaru kalorycznego posiłków w sposób malejący, tak aby najbardziej kaloryczne było śniadanie, a najmniej kolacja.
 
Psychologiczne aspekty jedzenia – rozmowa z Lucyną Kubecko-Gregułą, psychologiem z Poradni Psychologiczno-Pedagogicznej w Tychach.
TT: Dlaczego tak ważne jest kształtowanie prawidłowych nawyków żywieniowych u dzieci?
Lucyna Kubecko-Greguła: Rzeczywiście, to bardzo ważny aspekt. Jedzenie, oprócz funkcji fizjologicznych, pełni bardzo dużo aspektów psychologicznych. Jest okazywaniem miłości. Jest także sposobem, w jaki budujemy wewnętrzne „ja” naszego dziecka. Sposobem, w jaki uczymy określać pewne granice, które później w różnych sytuacjach życiowych pozwolą młodemu człowiekowi wyrazić własne zdanie, powiedzieć „nie”. W przypadku, gdy rodzic zmusza dziecko do jedzenia – jeszcze łyżeczka za mamusię, tatusia, babcię – nie wiąże tego zupełnie z tym, że w ten sposób niszczy wewnętrzne „ja” swojej pociechy.
Jakie błędy żywieniowe rodzice najczęściej popełniają, a które w efekcie mogą prowadzić do otyłości malucha?
Rodzice bardzo często przekarmiają swoje dzieci. Każde zdrowe dziecko samo musi określać, kiedy jest głodne i ile chce zjeść. Paradoksalnie jest tak, że w tych momentach, kiedy rodzice bardzo skupiają się na jedzeniu i zaczyna się przekarmianie dziecka, wtedy zaczynają się również zaburzenia. Podstawowym błędem jest niesamowite skupienie na samym procesie jedzenia. Robienie z tego czegoś nadzwyczajnego. A przecież jedzenie to zupełnie normalna czynność i raz jeszcze podkreślam, każde zdrowe dziecko potrafi określić dokładnie, kiedy jest głodne i ile chce zjeść. Potrafią to już niemowlaki, które o swojej potrzebie jedzenia informują płaczem. Nie należy zmuszać dziecka, by zjadało wszystko z talerza. Ono ma jeść tyle, ile potrzebuje, a nie tyle, ile nam-dorosłym się wydaje, że potrzebuje. Pamiętać trzeba, że dziecko ma żołądek wielkości zaciśniętej pięści. Niestety pokutuje jeszcze przekonanie, że dzieci grube, z pyzatymi buziami i wałeczkami po bokach, to okazy zdrowia. Błędem jest również traktowanie jedzenia, jako formy nagrody: Jak ładnie posprzątasz w pokoju, dostaniesz ciasteczko. To kształtuje niebezpieczny nawyk, jak coś mi się uda, to w nagrodę mogę się najeść czymś, co lubię, niekoniecznie zdrowym i potrzebnym. Jak wiadomo, takie zachowanie prowadzi do otyłości. Oczywiście, słodycze są dla dzieci, ale wszystko w rozsądnych granicach. Częstym błędem jest również spożywanie posiłków i równoczesne oglądanie telewizji. Dziecko w tym momencie jest tak pochłonięte bajką, że gdy przychodzi uczucie sytości, maluch tego nie rejestruje, je dalej, choć już nie potrzebuje i to z kolei prowadzi do niepotrzebnego rozciągania żołądka.
Kiedy rzeczywiście rodzice powinni się zacząć obawiać, że dziecko zbyt mało je?
Jeżeli z dzieckiem nie ma żadnych problemów zdrowotnych, jest chude od niemowlęctwa, ale rozwija się prawidłowo, czyli zwiększa się jego waga, ma dobre wyniki analiz lekarskich, nie ma powodów do obaw. Zaniepokoić powinno gwałtowne chudnięcie. Takie dziecko powinno być poddane dokładnej kontroli lekarskiej.


O zasadach zdrowego odżywiania rozmawiamy z Mariolą Kossakowską, dietetykiem:
TT: Wiele się mówi o tym, że powinno się zdrowo odżywiać. Zdrowo, czyli jak?
Mariola Kosakowska: Prawidłowa dieta dla pacjentów z nadwagą czy otyłością powinna być niskokaloryczna, dostosowana do aktywności fizycznej. Ograniczenie kaloryczności spożywanych posiłków uzyskujemy przez: wyeliminowanie tłuszczy w postaci czystej (smalec, łój, słonina, margaryna) oraz ukrytych w tłustym mięsie, wędlinach, tłustym mleku, serach żółtych i topionych, tłustym twarogu, śmietanie, czekoladzie, kremach, potrawach smażonych na tłuszczu. Należy z rozwagą podchodzić do spożycia cukru, miodu, dżemów, konfitur, słodyczy, ciast, słodzonych napoi. Ograniczyć powinniśmy również potrawy mączne, potrawy z kasz, zupy i sosy podprawione zasmażką lub zawiesiną z mąki i śmietany.
Co zatem powinniśmy jeść?
Racjonalne, urozmaicone posiłki muszą w pełni pokrywać zapotrzebowanie organizmu na wszystkie niezbędne składniki: białko, tłuszcze, węglowodany, sole mineralne i witaminy. W każdym posiłku należy uwzględnić w odpowiednich ilościach produkty białkowe (odtłuszczone mleko, chude sery twarogowe, chude mięsa, drób bez skóry, chude ryby, wędliny, jaja). Spożywanie dużej ilości warzyw (kapusta, pomidory, ogórki, rzodkiewki, sałata, szparagi, szpinak, fasola szparagowa, seler) zasyci i uzupełni zapotrzebowanie na witaminy i sole mineralne. Potraw nie należy smażyć na tłuszczu, można je gotować w wodzie i na parze, dusić bez tłuszczu, piec w pergaminie lub folii aluminiowej, smażyć na grillu lub rożnie. Potrawy nie powinny być ostre. Należy je łagodnie doprawiać ziołami i nie przesalać.
Wiele osób odchudza się spożywając śladowe ilości jedzenia lub nie jedząc w ogóle…
Nie można dopuścić do odczuwania głodu. Posiłki należy jeść regularnie, 4-5 razy dziennie, powoli i w spokoju. Przed spożyciem można wypić szklankę niegazowanej wody mineralnej, która zapełni żołądek dając uczucie pełności.
 
Foto: Michał Giel