Fustalowcy GKS Tychy przegrali kolejny mecz we własnej hali. Tym razem musieli uznać wyższość Red Devils Chojnice ulegając 1:2. Gola dla tyszan zdobył Michał Włodarek.
Po pokonaniu w Krakowie Wisły Krakbet, tyszanie do spotkania z liderem Futsal Ekstraklasy, zespołem Red Devils Chojnice podchodzili mocno podbudowani. Widać to było na parkiecie, bowiem niczym nie ustępowali zespołowi „Czerwonych Diabłów”. Pierwsza część spotkania była bardzo wyrównana, a w rolach głównych wystąpili bramkarze obu zespołów. Pierwsze strzały jednak zdecydowanie mijały bramki, a kapitalną okazję w 9. min. zmarnował Piotr Myszor. Odpowiedź gości była natychmiastowa, a główną rolę odegrał Zbigniew Modrzik. „Zbynek” najpierw odbił strzał na rzut rożny, po którym piłka zatrzymała się na poprzeczce, a dobitkę fenomenalnie zablokował tyski bramkarz.Po kwadransie gry kolejną okazję miał Myszor, który jednak nie wykorzystał dobrego podania Damiana Wojtasa.
Po przerwie kibice doczekali się bramek. Po niespełna pół godzinie gry na listę strzelców wpisał się Mariusz Kaźmierczak, który dobił strzał obroniony przez Modrzika. W 34. min. podopieczni Grzegorza Morkisa doprowadzili do wyrównania. Michał Włodarek przejął piłkę na połowie boiska i po wymianie piłki z Wojtasem wpakował ją do pustej bramki. Wcześniej groźnie uderzali wspomniany Wojtas, Łukasz Jagiełło oraz Sławomir Pękala. Goście zwycięską bramkę zdobyli trzy min. przed końcem meczu, a Modrzika pokonał Ivanov.
GKS Tychy – Red Devils Chojnice 1:2 (0:0). Bramka: Włodarek.
GKS: Modrzik (Preibisch) – Myszor, Fijoł, Wojtas, Jagiełło – Szachnitowski, Harazim, Pękala, Włodarek.
Fot. Łukasz Sobala
Po pokonaniu w Krakowie Wisły Krakbet, tyszanie do spotkania z liderem Futsal Ekstraklasy, zespołem Red Devils Chojnice podchodzili mocno podbudowani. Widać to było na parkiecie, bowiem niczym nie ustępowali zespołowi „Czerwonych Diabłów”. Pierwsza część spotkania była bardzo wyrównana, a w rolach głównych wystąpili bramkarze obu zespołów. Pierwsze strzały jednak zdecydowanie mijały bramki, a kapitalną okazję w 9. min. zmarnował Piotr Myszor. Odpowiedź gości była natychmiastowa, a główną rolę odegrał Zbigniew Modrzik. „Zbynek” najpierw odbił strzał na rzut rożny, po którym piłka zatrzymała się na poprzeczce, a dobitkę fenomenalnie zablokował tyski bramkarz.Po kwadransie gry kolejną okazję miał Myszor, który jednak nie wykorzystał dobrego podania Damiana Wojtasa.
Po przerwie kibice doczekali się bramek. Po niespełna pół godzinie gry na listę strzelców wpisał się Mariusz Kaźmierczak, który dobił strzał obroniony przez Modrzika. W 34. min. podopieczni Grzegorza Morkisa doprowadzili do wyrównania. Michał Włodarek przejął piłkę na połowie boiska i po wymianie piłki z Wojtasem wpakował ją do pustej bramki. Wcześniej groźnie uderzali wspomniany Wojtas, Łukasz Jagiełło oraz Sławomir Pękala. Goście zwycięską bramkę zdobyli trzy min. przed końcem meczu, a Modrzika pokonał Ivanov.
GKS Tychy – Red Devils Chojnice 1:2 (0:0). Bramka: Włodarek.
GKS: Modrzik (Preibisch) – Myszor, Fijoł, Wojtas, Jagiełło – Szachnitowski, Harazim, Pękala, Włodarek.
Fot. Łukasz Sobala

