Opowieść o profesorze

0
519
O koncepcji urbanistyczno – przestrzennej nowego miasta Tychy napisano już wiele. O projektantach, ich drodze życiowej i zawodowej, ich charakterze, osobowości, pasjach, zainteresowaniach – niewiele. Muzeum Miejskie w Tychach wydało właśnie kolejną publikację: „Profesor Kazimierz Wejchert. W stulecie urodzin”.
Kazimierz Wejchert (1912-1993) urodził się w Smoleńsku, w rodzinie poznańskiego przedsiębiorcy. Okres edukacji, zakończony maturą w 1929 r., wiązał się z intensywnym uprawianiem sportu: lekkoatletyki i siatkówki i z marzeniami o starcie na olimpiadzie w Los Angeles. Za namową ojca wybrał jednak studia architektoniczne na Politechnice Warszawskiej. Brał udział z sukcesami w konkursach architektonicznych, których realizację przerwała wojna. Był już wtedy mężem, ojcem dwójki dzieci. Po Powstaniu Warszawskim, w którym brał udział wraz z żoną, został wywieziony do obozu koncentracyjnego w Bergen-Belsen, jego żona znalazła się w Wuppertalu. Rozterki, czy zostać na Zachodzie, czy wrócić do kraju, rozstrzygnął głos ojca usłyszany w radiu w audycji o poszukiwaniu rodzin. Wejchertowie wrócili do Warszawy w grudniu 1945 r. Kazimierz od razu rozpoczął pracę na stanowisku zastępcy szefa Katedry Urbanistyki, prof. Tołwińskiego, na Politechnice Warszawskiej. Tam spotkał poznaną jeszcze na tajnych kompletach Hannę Adamczewską, która przetrwała obóz w Ravensbrück i po powrocie obroniła dyplom architekta pod jego kierunkiem. Wejchert i jego asystentka Hanna Adamczewska byli niejako skazani na siebie. Rodzące się między nimi uczucie było tylko kwestią czasu.
Andrzej Czyżewski, przyjaciel i współpracownik w „tyskim okresie” działalności Kazimierza Wejcherta, rozstaniu z żoną i małżeństwu z Hanną Adamczewską poświęca dłuższy passus, tak jakby bał się, że ten epizod rzuci cień na biografię profesora. Tłumaczy, że łączyła go z Hanną wspólna praca zawodowa, wspólne pasje i zainteresowania, ten sam sposób patrzenia na życie.
Profesor bronił się przed rozbiciem rodziny, z tego powodu podjął nawet pracę w Katowicach, gdzie współtworzył Wojewódzką Pracownię Urbanistyczną. Wrócił do Warszawy po nagłej śmierci swego mentora prof. Tołwińskiego. Tuż po powrocie został zaproszony wraz z zespołem, w którym znalazła się Hanna Adamczewska, do udziału w zamkniętym konkursie urbanistycznym na projekt Tych – nowego miasta budowanego od podstaw, praktycznie na dziewiczym terenie. Rodzi się pytanie: czy nigdy nie było konfliktu poglądu na sprawy rozwiązań urbanistycznych między małżonkami? Według Czyżewskiego, Hanna Adamczewska świadomie usunęła się w cień życia zawodowego, starając się chronić męża, także w kwestii jego rozwiązań urbanistycznych. Z wierszy profesora dedykowanych żonie, wynika, że była to kobieta o silnej osobowości, która potrafiła być jego równoprawnym partnerem zarówno przy desce kreślarskiej, jak i podczas kajakowych wędrówek. Podobnie brakuje mi w tym wspomnieniu uwag o zespole, ludziach, którzy wspólnie z głównym projektantem tworzyli to miasto. Koncepcja urbanistyczna jest pracą zespołową, gdzie ścierają się różne poglądy i wizje. Nikt nie jest samotną wyspą, tworzy się albo z ludźmi, albo obok ludzi. Brakuje mi w tym opisie nazwisk, dochodzenia do wspólnego zdania. To nie jest dzieło pisarza, kompozytora, malarza, który samodzielne pracuje nad swoim dziełem. Andrzej Czyżewski wspomina tylko spór o usytuowanie dworca i o konfliktach z ówczesną władzą. Te uwagi nie zmieniają jednak faktu, że całość koncepcji zasługuje na uznanie.
Publikacja składa się z trzech części: obszernego wstępu pióra dyrektor muzeum, Marii Lipok-Bierwiaczonek, wspomnienia autorstwa wieloletniego współpracownika i przyjaciela profesora, architekta Andrzeja Czyżewskiego. Ostatnia część ukazuje nam Kazimierza Wejcherta w zupełnie innym świetle: jako sportowca, wybitnego urbanisty, dydaktyka, człowieka obdarzonego talentami lirycznymi i plastycznymi, wrażliwego artysty – fotografika, potrafiącego uchwycić w kadrze ulotne chwile natury, wytrwałego hodowcy irysów i ogrodnika, a zarazem miłośnika dzikiej, nieskażonej ludzką ingerencją przyrody. Monografia została starannie przygotowana, opatrzona kalendarium, licznymi zdjęciami zarówno ze zbiorów muzeum tyskiego, jak i zbiorów prywatnych przyjaciół i rodziny profesora, jego wierszami, reprodukcjami akwarel i fotografii.

warto wiedzieć
Publikację ,,Profesor Kazimierz Wejchert – W Stulecie Urodzin’’ można kupić w Muzeum Miejskim w Tychach. Wystawę poświęconą Kazimierzowi Wejchertowi można oglądać do stycznia 2013 roku.