W sobotę rozegrano finał Polskiej Ligi Futbolu Amerykańskiego II, w którym Tychy Falcons pokonali Tytanów Lublin 42:0(6:0; 6:0, 22:0, 8:0). Oba zespoły już wcześniej zapewniły sobie awans do PLFA I, jednak konieczne było rozegranie finału, by wyłonić mistrza.
Tyszanie rozegrali bardzo dobry mecz. Pierwsze punkty meczu zdobył Mateusz Błazik wykańczając serię akcji ofensywnych. Jeszcze przed przerwą Falcons podwyższyli na 12:0 po pierwszym tego dnia przyłożeniu Jakuba Gołosza. W drugiej połowie meczu Sokoły błysnęły w obronie. Podania rozgrywającego lublinian przechwycili Kamil Duda i Marcin Szawara, co zapewniło ich kolegom z ataku więcej szans na zdobycie punktów. W samej trzeciej kwarcie tyszanie trzykrotnie wnieśli piłkę w pole punktowe rywali przesądzając tym samym o losach meczu. Ostatnie przyłożenie sobotniej potyczki zdobył na początku czwartej kwarty Mateusz Matyjas. W
ten sposób debiut Falcons w play-off zakończył się spektakularnym znokautowaniem Tytanów 42:0. Nagrodę dla najlepszego zawodnika meczu odebrał zdobywca czterech przyłożeń po akcjach biegowych Jakub Gołosz.
– Jestem niesamowicie szczęśliwy, że tak fantastycznie zagraliśmy w obu najważniejszych meczach sezonu. Szczególne pochwały należą się formacji obrony, która w dwóch ostatnich spotkaniach pozwoliła zdobyć rywalom łącznie jedynie 14 punktów. Można przewrotnie powiedzieć, że dwie porażki, które odnieśliśmy w sezonie zasadniczym zdarzyły się w dobrym momencie. Idealnie wcelowaliśmy z formą w spotkania koronujące rozgrywki. Przed nami bardzo ciężka praca, bo zdajemy sobie sprawę, że zespoły występujące w pierwszej lidze prezentują wysoki poziom – skomentował Wojciech Grzybek, trener Tychy Falcons.
Tyszanie rozegrali bardzo dobry mecz. Pierwsze punkty meczu zdobył Mateusz Błazik wykańczając serię akcji ofensywnych. Jeszcze przed przerwą Falcons podwyższyli na 12:0 po pierwszym tego dnia przyłożeniu Jakuba Gołosza. W drugiej połowie meczu Sokoły błysnęły w obronie. Podania rozgrywającego lublinian przechwycili Kamil Duda i Marcin Szawara, co zapewniło ich kolegom z ataku więcej szans na zdobycie punktów. W samej trzeciej kwarcie tyszanie trzykrotnie wnieśli piłkę w pole punktowe rywali przesądzając tym samym o losach meczu. Ostatnie przyłożenie sobotniej potyczki zdobył na początku czwartej kwarty Mateusz Matyjas. W
ten sposób debiut Falcons w play-off zakończył się spektakularnym znokautowaniem Tytanów 42:0. Nagrodę dla najlepszego zawodnika meczu odebrał zdobywca czterech przyłożeń po akcjach biegowych Jakub Gołosz.
– Jestem niesamowicie szczęśliwy, że tak fantastycznie zagraliśmy w obu najważniejszych meczach sezonu. Szczególne pochwały należą się formacji obrony, która w dwóch ostatnich spotkaniach pozwoliła zdobyć rywalom łącznie jedynie 14 punktów. Można przewrotnie powiedzieć, że dwie porażki, które odnieśliśmy w sezonie zasadniczym zdarzyły się w dobrym momencie. Idealnie wcelowaliśmy z formą w spotkania koronujące rozgrywki. Przed nami bardzo ciężka praca, bo zdajemy sobie sprawę, że zespoły występujące w pierwszej lidze prezentują wysoki poziom – skomentował Wojciech Grzybek, trener Tychy Falcons.
