Futsal: Bolesna lekcja futsalu

0
91
Futsalowcy GKS Tychy nie będą miło wspominać inauguracji sezonu 2012/13 na własnym parkiecie. Tyszanie zostali rozgromieni przez Rekord Bielsko-Biała 3:12.
Początek spotkania był bardzo wyrównany, a oba zespoły bardziej skupiały się na obronie własnej bramki, niż na atakowaniu rywala. Choć okazji nie brakowało, po obu stronach raziła nieskuteczność. Dopiero w 14. min.  grający w Rekordzie Bielsko-Biała tyszanin Andrzej Szłapa otworzył wynik meczu. Dwie minuty później drugiego gola dołożył kapitalnym, technicznym strzałem Polasek.
Po zmianie stron oglądaliśmy prawdziwy festiwal bramek. Najpierw Machura podwyższył prowadzenie Rekordu, a Sławomir Pękala w 24. min. zmniejszył dystans do rywali. Minutę później goście zdobyli czwartego gola, a Piotr Myszor skutecznie wykorzystał podanie Harazima. Błąd tyszan wykorzystał Dura, z kolei Piotr Myszor zdobył bramkę z karnego. Od tego momentu do bramki trafiali tylko goście, a licznik zatrzymał się na 12 golach.
Wynik na pewno nie odzwierciedla przebiegu gry. Podopieczni Grzegorza Morkisa mieli sporo okazji do zdobycia bramek, jednak zabrakło skuteczności. Także pod własną bramką brakowało dobrej gry, a proste błędy obrony i niepewność podczas interwencji najpierw Zbigniewa Modrzika, a potem Patryka Betleji, doprowadziły do utraty kilku bramek.
GKS Tychy – Rekord Bielsko-Biała 3:12 (0:2).
Bramki: Pękala, Myszor 2. GKS: Modrzik (Betleja) – Jagiełło, Wojtas, Pękala, Włodarek – Myszor, Szachnitowski, Fijoł, Harazim oraz Długokęcki i Trojanowski.
Foto: Łukas Sobala