Elegancja i wygoda

0
145
Jedna para okularów do czytania, druga do stałego noszenia, a czasem jeszcze trzecia, do komputera… Wszystkie je może zastąpić jedna para z soczewkami progresywnymi. O zaletach takiego rozwiązania mówią optycy.
Kłopoty z widzeniem na bliską odległość pojawiają się najczęściej po 40. roku życia, gdy zmniejsza się elastyczność soczewki oka. – Jest to związane z procesem starzenia się – wyjaśnia Piotr Wachel, fizyk optometrysta ze Studia Optycznego 44 Tychy – To bardzo naturalny proces. Przy zdrowym wzroku krystaliczne soczewki oka zmieniają kształt na mniej lub bardziej wypukły w zależności od odległości od obiektu, na który patrzymy. Ta elastyczność z wiekiem pogarsza się, by przy ok 70 roku życia całkowicie się wyłączyć.
Rozwiązaniem mogą być okulary do czytania, lecz bardziej uniwersalne i wygodniejsze będą soczewki progresywne. – Zastępują one dwie lub więcej par – mówi Artur Okoński z ART Optyk Tychy. – Nie ma konieczności zmiany okularów, ponieważ soczewka progresywna posiada obszar do patrzenia do bliży (dolna jej część), jak i do dali (część górna).
– Okulary progresywne to swojego rodzaju ewolucja soczewek dwuogniskowych – wyjaśnia Bartosz Lach z Optyk Brilliant Tychy. – Jednak w odróżnieniu od tych drugich, szkła progresywne umożliwiają ostre widzenie nie tylko dali i bliży ale również odległości pośrednich. W obecnych czasach jest to bardzo pomocne, gdyż wyklucza problemy z ostrym widzeniem monitora komputerowego, nawigacji GPS czy innych przedmiotów codziennego użytku znajdujących się w odległościach od 0,5m do 2m.
– Dodatkową zaletą jest fakt, iż soczewki te wyglądają jak zwyczajne, jednoogniskowe, nie zdradzając wieku ani problemów z widzeniem na bliską odległość – mówi Marcin Czarnecki z zakładu Foto-Optyka. – Czyli oprócz komfortu zapewniają również elegancki wygląd.
– W przeciwieństwie do soczewek dwu lub trójogniskowych nie posiadają irytującej linii podziału segmentów dali i bliży – dodaje Piotr Wachel – i posiadają znacznie więcej ogniskowych jak 20-50 par okularów.
W ofercie salonów optycznych można znaleźć wiele konstrukcji soczewek progresywnych. Najtańsze można kupić za kilkaset złotych, ale są też droższe, tzw. indywidualne, które uwzględniają potrzeby i preferencje każdego klienta i są produkowane przy użyciu najnowocześniejszych technologii.
– Przy zakupie szkieł progresywnych nie należy sugerować się ceną tylko parametrami soczewki – radzi Bartosz Lach. – Im większe zaawansowanie technologiczne tym szersze pole widzenia. Klasyczne soczewki progresywne cechuje ograniczone pole widzenia, szczególnie bliży. W nowoczesnych soczewkach obszary widzenia zostały poszerzone. Nowoczesne okulary progresywne gwarantują dużo wyższy komfort i szybszą adaptację.
– Zanim użytkownik zdecyduje się na okulary progresywne, musi też być świadomy minusów takich rozwiązań – dodaje Piotr Wachel. – To m.in. utrudniona możliwość czytania na leżąco lub czytania elementów usytuowanych ponad osią wzroku do dali. Przy dużych dodatkach mocy do bliży (ok 2.00 – 3.00 dpt) wielogodzinna praca w tym obszarze (np. przy komputerze – red.) jest dość uciążliwa.
Foto: Eliza Madej/ARC