Futsalowcy GKS Tychy zremisowali pierwszy mecz Futsal Ektraklasy z Remedium Pyskowice 2:2. Gole dla tyszan zdobyli Michał Włodarek i Piotr Myszor.
Podopieczni Grzegorza Morkisa byli faworytem inauguracyjnego pojedynku z beniaminkiem Futsal Ekstraklasy – Remedium Pyskowice. Pierwsza połowa zakończyła się prowadzeniem tyszan, którzy tuż przed przerwą zdobyli gola. Na listę strzelców wpisał się bardzo skuteczny w poprzednim sezonie Michał Włodarek.
Po przerwie gra stała się bardzo wyrównana. Najpierw goście doprowadzili do wyrównania, a Zbigniewa Modrzika pokonał w 28. min. Starowicz. Tyszanie szybko odpowiedzieli na tego gola, bowiem w 33. min. do siatki rywali z przedłużonego rzutu karnego trafił najlepszy strzelec GKS Tychy – Piotr Myszor. Podopieczni Grzegorza Morkisa jednak nie utrzymali prowadzenia, a na listę strzelców ponownie wpisał się Starowicz pewnie wykorzystując przedłużony rzut karny. Tuż przed końcem meczu wynik spotkania mógł odmienić Myszor, ale jego strzał z przedłużonego karnego minął bramkę.
– Ten remis jest dla nas szczęśliwy, bo zespół z Pyskowic był lepszy i szybszy – mówił Grzegorz Morkis. – Rywal trudny, a do tego wspierany przez fantastyczną publiczność, która z całą pewnością reprezentuje poziom Ekstraklasy – dodał Modrzik.
GKS Tychy po pierwszej kolejce Futsal Ekstraklasy zajmuje siódme miejsce w tabeli. Kolejne spotkanie tyszanie rozegrają w niedzielę (23.09.) o godz. 16. Rywalem tyszan będzie brązowy medalista z poprzedniego sezonu – Rekord Bielsko – Biała.
Remedium Pyskowice – GKS Tychy 2:2 (0:1). Bramki: Włodarek (19.), Myszor (33.).
GKS Tychy: Modrzik (Preibisch) – Fijoł, Myszor, Szachnitowski, Włodarek, Trojanowski, Harazim, Jagiełło, Wojtas, Pękala, Długokęcki.
Podopieczni Grzegorza Morkisa byli faworytem inauguracyjnego pojedynku z beniaminkiem Futsal Ekstraklasy – Remedium Pyskowice. Pierwsza połowa zakończyła się prowadzeniem tyszan, którzy tuż przed przerwą zdobyli gola. Na listę strzelców wpisał się bardzo skuteczny w poprzednim sezonie Michał Włodarek.
Po przerwie gra stała się bardzo wyrównana. Najpierw goście doprowadzili do wyrównania, a Zbigniewa Modrzika pokonał w 28. min. Starowicz. Tyszanie szybko odpowiedzieli na tego gola, bowiem w 33. min. do siatki rywali z przedłużonego rzutu karnego trafił najlepszy strzelec GKS Tychy – Piotr Myszor. Podopieczni Grzegorza Morkisa jednak nie utrzymali prowadzenia, a na listę strzelców ponownie wpisał się Starowicz pewnie wykorzystując przedłużony rzut karny. Tuż przed końcem meczu wynik spotkania mógł odmienić Myszor, ale jego strzał z przedłużonego karnego minął bramkę.
– Ten remis jest dla nas szczęśliwy, bo zespół z Pyskowic był lepszy i szybszy – mówił Grzegorz Morkis. – Rywal trudny, a do tego wspierany przez fantastyczną publiczność, która z całą pewnością reprezentuje poziom Ekstraklasy – dodał Modrzik.
GKS Tychy po pierwszej kolejce Futsal Ekstraklasy zajmuje siódme miejsce w tabeli. Kolejne spotkanie tyszanie rozegrają w niedzielę (23.09.) o godz. 16. Rywalem tyszan będzie brązowy medalista z poprzedniego sezonu – Rekord Bielsko – Biała.
Remedium Pyskowice – GKS Tychy 2:2 (0:1). Bramki: Włodarek (19.), Myszor (33.).
GKS Tychy: Modrzik (Preibisch) – Fijoł, Myszor, Szachnitowski, Włodarek, Trojanowski, Harazim, Jagiełło, Wojtas, Pękala, Długokęcki.

