Tłumy tyszan odwiedziły dziś nowy przystanek kolejowy Tychy Bielska. Podróżujących było jednak niewielu, zdecydowana większość przyszła zobaczyć nowy przystanek i zdobyć jakiś gadżet – parasol, kubek, długopis, brelok i … pomarańcze. Rozdawano także pomysłowo opracowane rozkłady jazdy. Przy stoisku z upominkami ścisk był tak duży, że musiała interweniować straż miejska.
O godz. 10.44 na peron Tychy Bielska wjechał pociąg , ale stary skład, przybrudzony, zupełnie jakby z innej bajki niż perony…
– Stacje mamy jak marzenie, ale te pociągi… – skomentował to Marcin Kański, mieszkaniec Tychów. – Kilka lat temu, jak pojawiły się nowe Flirty, wjeżdżały w zapuszczone perony, porośnięte trwą i krzakami, ze zniszczonymi wiatami. Teraz mamy nowoczesne perony, ale stare i brzydkie pociagi. Tychy zrobiły swoje, a co na to koleje i władze województwa?
Wybudowanie trzech nowych peronów: Tychy Lodowisko, Tychy Bielska i Tychy Grota-Roweckiego (czwarty Tychy Zachodnie został zmodernizowany) kosztowało 28 mln. zł. 85 proc. tej kwoty to dotacja z Europejskiego Funduszu Rozwoju Regionalnego. Perony są wyposażone w automaty biletowe, monitoring, oświetlenie, wiaty rowerowe i windy.
– Na tablicach informacyjnych na peronach wyświetlane sa zarówno informacje o kursach pociągów, jak i autobusów, które odjeżdżają z przystanków usytuowanych przy stacjach – mówi Andrzej Kowol prezes Przedsiębiorstwa Komunikacji Miejskiej. – Podobna tablica jest także na wiadukcie na al. Bielskiej – pasażer wychodzący z autobusu widzi, o której odjeżdża najbliższy pociąg. W automatach można kupić wszystkie rodzaje biletów pomarańczowych, a więc kolejowo-autobusowych, a także wszystkie bilety jednorazowe, oferowane przez MZK, czyli do tyskich autobusów i trolejbusów. Są tu także tzw. bilety uzupełniające np. za 10 czy 20 groszy, gdyby trzeba było dokupić lub gdyby w przyszłości zmieniła się cena biletu.
Trwa jeszcze odbiór techniczny wind, które osobom niepełnosprawnym zostaną udostępnione 19 września.
Foto: Eliza Madej

