Porażka GKS w fatalnym stylu

0
39
Po bardzo dobrym meczu w Bydgoszczy, piłkarze GKS Tychy rozegrali dzisiaj fatalne spotkanie. Przegrali z Termalicą Bruk-Bet Nieciecza 0:3.
Podopieczni Piotra Mandrysza wystąpili bez pauzujących za czerwone kartki Piotra Rockiego i Macieja Mańki. Początek meczu był dobry w ich wykonaniu, szczególnie aktywny był po prawej stronie Jakub Bąk. Pomocnik tyszan ogrywał rywali i dośrodkowywał piłkę w pole karne, jednak nic z tego nie wynikało. Goście ograniczyli się do gry z kontry, jednak w miarę upływającego czasu radzili sobie coraz odważniej. Efektem takiej gry był gol zdobyty tuż przed przerwą.
W drugiej połowie obraz gry się nie zmienił, dalej przeważali goście. Na domiar złego tyszanie fatalnie rozpoczęli drugą część, bowiem już w 47. min. stracili drugiego gola. W miarę upływającego czasu Termalica coraz bardziej przeważała, a tyszanie jedyną groźną okazję mieli pod koniec meczu. W 82. min. po rzucie rożnym tyszan w słupek trafił piłką Krzysztof Bizacki. Pięć minut później jednak kropkę nad „i” postawili goście, a chwilę później mogli podwyższyć wynik meczu na 4:0.
Miłym akcentem tego spotkania był debiut w barwach GKS chorwackiego obrońcy Ivicy Žunića, a także postawa tyskich kibiców. Niezbyt liczna grupa tyszan, pomimo słabej gry swoich pupili, niemal przez całe spotkanie wspierała zawodników dopingiem, który przerwała dopiero, kiedy piłkarze podeszli pod sektor, by podziękować za wsparcie.
GKS Tychy – Termalica Bruk-Bet Nieciecza 0:3 (0:1).
GKS: Misztal – Balul, Masternak, Žunić, Chomiuk – Bąk, Babiarz (79. Wawoczny), Kupczak, Bukowiec (63. Tumicz), Łączek (46. Bizacki) – Jarka.
Fot. Łukasz Sobala