Kajakarska czwórka, w której płynęła Karolina Naja zajęła ostatecznie czwarte miejsce. Wygrały Węgierki, które przez cały wyścig prowadziły, o srebro walczyły Białorusinki z Niemkami – lepsze okazały się Niemki.
Poprzednio w portalu:
Karolina Naja, kajakarka z Tychów, wystartuje w dwóch olimpijskich finałach w Londynie 2012.
Jak już informowaliśmy, wraz z koleżankami awansowała do finału czwórek, a dzisiaj, wraz z Beatą Mikołajczyk, wywalczyła awans do finału sprintu kajakowych dwójek. W eliminacjach nasze zawodniczki oszczędzały siły i do półfinału weszły z trzeciego miejsca.
– Do tego, że nasze dziewczyny w czwórce miały najlepszy czas, a w dwójce słabszy, nie przywiązywałbym wagi – powiedział Marek Stanny, trener Karoliny Naji w MOSM Tychy. – Inaczej to wygląda w bezpośredniej walce z najlepszymi, w konkretnym dniu, warunkach na torze, itd. W tym składzie – Karolina Naja, Marta Walczykiewicz, Aneta Konieczna i Beata Mikołajczyk – dziewczyny jeszcze nigdy nie startowały, powstał on po eliminacjach, mistrzostwach Europy i jest to po prostu najmocniejszy obecnie polski skład. Innego po prostu nie da się zrobić. Od siebie jednak dodam, że Karolina siedzi w kajaku trzecia, pierwsza jest Walczykiewicz. Do tej pory, kiedy Walczykiewicz prowadziła czwórkę, medalu nie było, a kiedy w 2010 roku raz dano Karolinie prowadzić – medal był. Ale to inna czwórka, inna impreza, od szlakowej zależy wiele, ale nie wszystko. Walczykiewicz ma świetny czas na starcie i cały czas jedzie mocnym, ale monotonnym rytmem. Z kolei Karolina podkręca tempo w drugiej fazie wyścigu, jakby włączała drugi bieg… Jeśli miałbym obstawiać, postawiłbym na złoto w czwórce i na medal w dwójce.
Finał rywalizacji czwórek – środa, godz.11.44, natomiast dwójek – czwartek, (9.08), godz. 11.35.

