Ściganie po tysku

0
109
Mnóstwo emocji kibicom i zawodnikom dostarczył niedzielny Rajd Tyski, który odbył się już siódmy raz. Nie zabrakło kolizji oraz efektownych przejazdów.
Mokra nawierzchnia, a także prędkości osiągane przez samochody doprowadziły do kilku kolizji. Najgroźniejszej doznało BMW kierowane przez Grzegorza Kwietnia, którego odwieziono do szpitala. Rozbił się też m.in. Grzegorz Pyrek, który kierował peugeota. Emocji nie zabrakło także na słynnej „hopie” na torze Fiat Auto Poland, a także na trasie przy fabryce Nitroerg.
Na liście zgłoszeniowej Rajdu Tyskiego nie zabrakło uznanych zawodników. Pojawili się m.in. Mariusz Nowocień i Bartłomiej Jakubowski (Mitsubishi Lancer Evo X), Tomasz Kasperczyk i Damian Syty (Skoda Fabia R2), a także dawno nie oglądany na odcinkach specjalnych Bartłomiej Grzybek/ Kamil Suma (Honda Civic Type-R).
To właśnie oni znaleźli się w ścisłej czołówce w klasyfikacji generalnej gości. Zwyciężyli Bartłomiej Grzybek i Kamil Suma z czasem 13:50, którzy wyprzedzili parę Nowocień/Jakubowski – 13:59,2 oraz Mularczyk/Paciej – 14:00,1.
Klasyfikację generalną na pierwszym miejscu ukończyła para Krzysztof Marcok/Sebastian Krzyżowski (Honda) z czasem 18:52,5. Kolejne dwa miejsca na podium przypadły parom Sebastian Ciosiński/Paweł Pochroń (Peugeot) – 18:53) i Adrian Jurasz/Paweł Somerlik (Renault) – 19:03,8. Tyska para Grzegorz Pasterak/Adam Gładysz (Fiat) ukończyła wyścig na 21. pozycji z czasem 20:06,9.
Rajd Tyski był trzecią w tym roku eliminacją samochodowych Mistrzostw Śląska 2012. Organizatorem zawodów był Automobilklub Ziemi Tyskiej.
Fot. Eliza Madej