We wrześniu w Tychach ruszą zdjęcia do nowego filmu fabularnego. W roli głównej zobaczymy tyszankę Jadwigę Gryn. Po premierze filmu, latem przeszłego roku, widzowie w całej Polsce będą mieli okazję poznać najpiękniejsze zakątki naszego miasta.
Będzie to opowieść o miłości, ale też o pokonywaniu własnych ograniczeń i poszukiwaniu utraconej wiary w sens życia – opowiada Krzysztof Liwiński, producent filmu, który na razie nosi roboczy tytuł „Sky Walk”. Bohaterowie tej opowieści to młoda tancerka, która z powodu kontuzji musi zrezygnować z kariery i wraca do rodzinnego miasta by poukładać sobie życie na nowo, oraz dojrzały mężczyzna, który porzucił pracę w wielkiej korporacji i próbuje realizować swój młodzieńczy ideał „wolnego ducha”. Ta para spotka się zupełnie przypadkowo nad… Jeziorem Paprocańskim. A ponieważ to noc świętojańska, kto wie, czy to rzeczywiście tylko przypadek…
Jak „Ojciec Mateusz”?
Cała Polska zna już Sandomierz – dzięki serialowi „Ojciec Mateusz” i Łódź – dzięki „Komisarzowi Aleksowi”. Czy Tychy mogą liczyć na podobną sławę dzięki nowemu filmowi w reżyserii Krzysztofa Szota? – Będzie to film fabularny – mówi producent Krzysztof Liwiński. – Ma on nieco inny zasięg i rządzi się innymi prawami jeśli chodzi o promocję, dystrybucję czy emisję, niż wspomniane seriale („Ojciec Mateusz”, „Komisarz Alex” – red.). To są bardzo duże produkcje, a nasz film to kameralna opowieść. Zapewniam jednak, że podchodzimy do zadania równie rzetelnie co twórcy i producenci tamtych seriali. Mogę zapewnić, że będziemy pokazywać film nie tylko w Polsce ale też na międzynarodowych festiwalach filmowych. Z całą pewnością Tychy będą mogły liczyć na dużą promocję.
Miasto Tychy jest partnerem filmu i uczestniczy w finansowaniu produkcji. Początek zdjęć zaplanowany jest na wrzesień. Wiemy już, że będą one realizowane w najbardziej malowniczych i reprezentacyjnych zakątkach miasta. – Staramy się dobrze wyważyć akcenty, efekty artystyczne i promocyjne – mówi Krzysztof Liwiński. – Myślę, że mieszkańcy nie zawiodą się, a widzowie, którzy nie znają miasta z pewnością zatrzymają się tu na dłużej.
Chwila refleksji
Ważną rolę w filmie odgrywać będą wrażenia estetyczne i artystyczne. – Pojawią się elementy jakby ze snu, osnute mgłą i tajemnicą – mówi Jadwiga Gryn, odtwórczyni głównej roli. – W kinach króluje teraz przede wszystkim szybka akcja, a ten film jest bardzo sensualny. Chcieliśmy zatrzymać się na moment, na chwilę mądrej refleksji.
Jak mówi producent, będzie to opowieść o tym, co najważniejsze w życiu człowieka; o miłości i szczęściu. – Dwójka nieznajomych ludzi, o różnym doświadczeniu życiowym spotyka się w magicznej aurze świętojańskiej nocy, zapadającej nad malowniczym jeziorem Paprocany – opowiada Krzysztof Liwiński. – Dostają szansę odzyskania wiary w sens życia oraz miłość, muszą jednak pokonać wzajemną niechęć i własne ograniczenia.
Uroki miasta
Jadwiga Gryń, która pochodzi z Tychów, miała swój wkład w pomysł, by film powstał właśnie tutaj. – Jadwigę poznałem na planie mojego ostatniego filmu – mówi Krzysztof Liwiński. – Bardzo dużo opowiadała mi o urokach miasta, zachęcała by kolejny film zrobić właśnie tam. Już po pierwszej dokumentacji wiedziałem, że jesteśmy we właściwym miejscu. Prezydent miasta bardzo życzliwie odniósł się do naszych planów. Tak więc dobry pomysł i dobra wola zaowocowały rozpoczęciem realizacji filmu w Tychach.
– Kiedyś zaczęliśmy z Krzysztofem rozmawiać o tym, czego brakuje w kinie, i że fajnie byłoby zobaczyć film, w którym aż kipi od zmysłowości – mówi Jadwiga Gryn. – Gdy wymyślaliśmy jak miałby wyglądać, jak postać miałaby się poruszać i co robić, w mojej wyobraźni od razu wpisało się to w Tychy. Cieszę się, że to się udało.
Powrót do korzeni
Bohaterka filmu trochę jest do Jadwigi podobna – po zawirowaniach zawodowych wraca do rodzinnego miasta w poszukiwaniu wytchnienia i kontaktu z bliskimi. – Tyle, że ja na szczęście nie mam zawirowań – śmieje się aktorka. – Moja bohaterka przyjeżdża do rodzinnego miasta, z którym jest związana, które jest dla niej domem. Pracuje i rozwija się gdzie indziej. Niestety, przez kontuzję nie może kontynuować kariery tancerki, więc wraca. To naturalne, że w trudnych momentach w życiu wracamy do domu. Ja osobiście bardzo się cieszę, że będę mogła pracować w Tychach. Tutaj mam rodzinę i przyjaciół, a rzadko mogę się z nimi spotykać, bo już wiele lat mieszkam w Warszawie. Bardzo też cieszę się z tego, że inni tyszanie będą razem ze mną brać udział w tym filmie. Będą oni wśród operatorów, asystentów kamery, czy oświetleniowców, ale i statystów na planie.
Miejsca szczególne
Aktorka nie ukrywa, że polecała producentowi filmu swoje ulubione zakątki miasta, jednak na nim samym również niektóre miejsca zrobiły szczególne wrażenie. – Bohaterowie filmu odwiedzą na pewno centralne punkty miasta oraz malownicze okolice jeziora Paprocany, które ma swoje zarówno miejskie, jak i dzikie, magiczne oblicze – mówi Liwiński. – Jestem pod wrażeniem nowoczesności miasta połączonej z tradycją i malowniczą przyrodą. Moją uwagę zwrócił Plac Baczyńskiego ze zjawiskową fontanną, duża ilość parków i skwerów oraz coś co szczególnie wyróżnia według mnie Tychy spośród innych miast czyli miejsca rekreacji z fenomenalnym parkiem wodnym (przy jeziorze Paprocany – red.) na czele.
Nie wiadomo jeszcze kto będzie filmowym partnerem Jadwigi, ani jaki będzie tytuł. – Na razie posługujemy się roboczym tytułem „Sky Walk” – mówi Liwiński. – Czy taki zostanie, to się dopiero okaże. Co do głównej roli męskiej, rozmawiamy z trzema aktorami, ale decyzje jeszcze nie zapadły.
Film będzie miał kinową premierę latem 2013 i odbędzie się ona w Tychach. Następnie wejdzie na ekrany kin w całym kraju, zostanie też wydany na blu-ray i dvd.
Na zdjęciu: Producent filmu Krzysztof Liwiński (z prawej) i kierownik produkcji Maciej Nowotka wybierają miejsca, w których będą kręcone poszczególne sceny filmu.
Foto: Eliza Madej
Będzie to opowieść o miłości, ale też o pokonywaniu własnych ograniczeń i poszukiwaniu utraconej wiary w sens życia – opowiada Krzysztof Liwiński, producent filmu, który na razie nosi roboczy tytuł „Sky Walk”. Bohaterowie tej opowieści to młoda tancerka, która z powodu kontuzji musi zrezygnować z kariery i wraca do rodzinnego miasta by poukładać sobie życie na nowo, oraz dojrzały mężczyzna, który porzucił pracę w wielkiej korporacji i próbuje realizować swój młodzieńczy ideał „wolnego ducha”. Ta para spotka się zupełnie przypadkowo nad… Jeziorem Paprocańskim. A ponieważ to noc świętojańska, kto wie, czy to rzeczywiście tylko przypadek…
Jak „Ojciec Mateusz”?
Cała Polska zna już Sandomierz – dzięki serialowi „Ojciec Mateusz” i Łódź – dzięki „Komisarzowi Aleksowi”. Czy Tychy mogą liczyć na podobną sławę dzięki nowemu filmowi w reżyserii Krzysztofa Szota? – Będzie to film fabularny – mówi producent Krzysztof Liwiński. – Ma on nieco inny zasięg i rządzi się innymi prawami jeśli chodzi o promocję, dystrybucję czy emisję, niż wspomniane seriale („Ojciec Mateusz”, „Komisarz Alex” – red.). To są bardzo duże produkcje, a nasz film to kameralna opowieść. Zapewniam jednak, że podchodzimy do zadania równie rzetelnie co twórcy i producenci tamtych seriali. Mogę zapewnić, że będziemy pokazywać film nie tylko w Polsce ale też na międzynarodowych festiwalach filmowych. Z całą pewnością Tychy będą mogły liczyć na dużą promocję.
Miasto Tychy jest partnerem filmu i uczestniczy w finansowaniu produkcji. Początek zdjęć zaplanowany jest na wrzesień. Wiemy już, że będą one realizowane w najbardziej malowniczych i reprezentacyjnych zakątkach miasta. – Staramy się dobrze wyważyć akcenty, efekty artystyczne i promocyjne – mówi Krzysztof Liwiński. – Myślę, że mieszkańcy nie zawiodą się, a widzowie, którzy nie znają miasta z pewnością zatrzymają się tu na dłużej.
Chwila refleksji
Ważną rolę w filmie odgrywać będą wrażenia estetyczne i artystyczne. – Pojawią się elementy jakby ze snu, osnute mgłą i tajemnicą – mówi Jadwiga Gryn, odtwórczyni głównej roli. – W kinach króluje teraz przede wszystkim szybka akcja, a ten film jest bardzo sensualny. Chcieliśmy zatrzymać się na moment, na chwilę mądrej refleksji.
Jak mówi producent, będzie to opowieść o tym, co najważniejsze w życiu człowieka; o miłości i szczęściu. – Dwójka nieznajomych ludzi, o różnym doświadczeniu życiowym spotyka się w magicznej aurze świętojańskiej nocy, zapadającej nad malowniczym jeziorem Paprocany – opowiada Krzysztof Liwiński. – Dostają szansę odzyskania wiary w sens życia oraz miłość, muszą jednak pokonać wzajemną niechęć i własne ograniczenia.
Uroki miasta
Jadwiga Gryń, która pochodzi z Tychów, miała swój wkład w pomysł, by film powstał właśnie tutaj. – Jadwigę poznałem na planie mojego ostatniego filmu – mówi Krzysztof Liwiński. – Bardzo dużo opowiadała mi o urokach miasta, zachęcała by kolejny film zrobić właśnie tam. Już po pierwszej dokumentacji wiedziałem, że jesteśmy we właściwym miejscu. Prezydent miasta bardzo życzliwie odniósł się do naszych planów. Tak więc dobry pomysł i dobra wola zaowocowały rozpoczęciem realizacji filmu w Tychach.
– Kiedyś zaczęliśmy z Krzysztofem rozmawiać o tym, czego brakuje w kinie, i że fajnie byłoby zobaczyć film, w którym aż kipi od zmysłowości – mówi Jadwiga Gryn. – Gdy wymyślaliśmy jak miałby wyglądać, jak postać miałaby się poruszać i co robić, w mojej wyobraźni od razu wpisało się to w Tychy. Cieszę się, że to się udało.
Powrót do korzeni
Bohaterka filmu trochę jest do Jadwigi podobna – po zawirowaniach zawodowych wraca do rodzinnego miasta w poszukiwaniu wytchnienia i kontaktu z bliskimi. – Tyle, że ja na szczęście nie mam zawirowań – śmieje się aktorka. – Moja bohaterka przyjeżdża do rodzinnego miasta, z którym jest związana, które jest dla niej domem. Pracuje i rozwija się gdzie indziej. Niestety, przez kontuzję nie może kontynuować kariery tancerki, więc wraca. To naturalne, że w trudnych momentach w życiu wracamy do domu. Ja osobiście bardzo się cieszę, że będę mogła pracować w Tychach. Tutaj mam rodzinę i przyjaciół, a rzadko mogę się z nimi spotykać, bo już wiele lat mieszkam w Warszawie. Bardzo też cieszę się z tego, że inni tyszanie będą razem ze mną brać udział w tym filmie. Będą oni wśród operatorów, asystentów kamery, czy oświetleniowców, ale i statystów na planie.
Miejsca szczególne
Aktorka nie ukrywa, że polecała producentowi filmu swoje ulubione zakątki miasta, jednak na nim samym również niektóre miejsca zrobiły szczególne wrażenie. – Bohaterowie filmu odwiedzą na pewno centralne punkty miasta oraz malownicze okolice jeziora Paprocany, które ma swoje zarówno miejskie, jak i dzikie, magiczne oblicze – mówi Liwiński. – Jestem pod wrażeniem nowoczesności miasta połączonej z tradycją i malowniczą przyrodą. Moją uwagę zwrócił Plac Baczyńskiego ze zjawiskową fontanną, duża ilość parków i skwerów oraz coś co szczególnie wyróżnia według mnie Tychy spośród innych miast czyli miejsca rekreacji z fenomenalnym parkiem wodnym (przy jeziorze Paprocany – red.) na czele.
Nie wiadomo jeszcze kto będzie filmowym partnerem Jadwigi, ani jaki będzie tytuł. – Na razie posługujemy się roboczym tytułem „Sky Walk” – mówi Liwiński. – Czy taki zostanie, to się dopiero okaże. Co do głównej roli męskiej, rozmawiamy z trzema aktorami, ale decyzje jeszcze nie zapadły.
Film będzie miał kinową premierę latem 2013 i odbędzie się ona w Tychach. Następnie wejdzie na ekrany kin w całym kraju, zostanie też wydany na blu-ray i dvd.
Na zdjęciu: Producent filmu Krzysztof Liwiński (z prawej) i kierownik produkcji Maciej Nowotka wybierają miejsca, w których będą kręcone poszczególne sceny filmu.
Foto: Eliza Madej

